Osobiście na 1.c4 zawsze gram 1... c6. Pasują mi debiuty w których mam kontrolę nad polem d5. Na ogół następuje wtedy 2 d4 d5 i mamy obronę słowiańską (ewentualnie wpierw ruchy skoczkami, ale na ogół transponuje to właśnie do gambitu hetmańskiego). Osobiście mnie to dziwi, gdy ktoś gra 1. c4, to chyba z myślą o niebezpośrednim wpływie na centrum, więc prędzej winien fianchettować gońce... Ale o gustach białych nie dyskutuje, ja w każdym razie preferuję 1... c6 nad wspomniane np. 1... e5.
To moja opinia z postu wstecz . W pełni cię popieram. Ale białe jak zechcą, to i tak ustawią grę pod siebie, miast transponować do innych systemów. Lubię grać na 1.c4 właśnie 1... c6, ale nie jest tochyba najlepsze rozwiązanie. Ale, jak słusznie zauważyłeś, należy grać struktury, w których człowiek czuje się dobrze.
tak, racja. możesz coś więcej powiedzieć o swoich dośwoadczeniach 1.c4, c6? Oczywiście podręczniki podają inne odpowiedzi, ale nie jesteśmy arcymistrzami i wydaje mi się, że trzeba pójść na jakiś kompromis. Chyba gramy podobne rzeczy czarnymi, więc ja myślę że to optymalna odpowiedź, chociaż jeszcze zawiele nie próbowałem.
Co ja tu mogę napisać. 90% osób z którymi gram to otwarcie, na 1 ... c6 robi głupią minę i od razuje wraca do gambitu hetmańskiego (2.d4 d5). Sporadycznie ktoś zagra 2. Sf3, na co i tak odpowiadam d5. I nigdy mi się nie zdarzyło by teraz nie nastąpiło 3.d4. Ale jak ktoś potrafi grać ten debiut białymi, zagra pewnie fianchetto któregoś z gońców, zamiast tego.
I mamy coś w rodzju Debiutu Reti. Ale to dla mnie troszkę za trudny temat... _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Cześć,
wydaje mi się, że jeśli czarne zagrają 1...e6, to nie muszą trafić na słowiańską z jednego ważnego powodu. Otóż dobrą kontynuacją dla białych jest też 2. b3, aby fianchettować gońca i grać w mniej klasycznym duchu. Jeśli białe zagrają 2. d4, to rzeczywiście można łatwo transponować do (pół-) słowiańskiej.
Pozdrowienia _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
rozmawiałem z redakcją i dowiedziałem sie, że wznowienia już nie będzie. pozostaje allegro, ale może ktoś z was miał ja w rękach? czy jest ona pomyślana tak jak "gramy obr. caro-kann"?
rozmawiałem z redakcją i dowiedziałem sie, że wznowienia już nie będzie. pozostaje allegro, ale może ktoś z was miał ja w rękach? czy jest ona pomyślana tak jak "gramy obr. caro-kann"?
Mam jeszcze jedno pytanie. Umieszczę je tu, ponieważ partia zaczęła się 1.c4:
1. c4 e6
2. d4 d5
3. c5 Nf6
4. b4 b6
Grałem to czarnymi na Kurniku (5') i przyznam, że nie podobają mi się te piony białych. Oczywiście to zależy od gustu, ale ja chciałbym się od nich uwolnić. Generalnie taka pozycja spotykana jest czasami. Chodzi mi przede wszystkim o to, że np w gambicie hetmańskim pionek przejdzie d4-d5. Jaki plan proponujecie dla czarnych w tym przypadku?
Rozumiem, że chodzi o klin b4-c5-d4. Sposobów jest kilka:
1) Zamiast 3 ... Sf6, należy zagrać a5, co powstrzymuje b4. Ale to jest potrosze dostosowanie się do przeciwnika - a ten obrał błędną drogę, nie ma czasu na takie ruchy w debiucie. Ale jak ktoś nie lubi klinów - to jest dobre rozwiązanie.
2) Wykorzystać błąd i zagrać c6. Wygląda to na ścieśnienie pozycji czarnych, ale jest kilka rzeczy, które przewyższają minusy:
a) Hetmańskie skrzydło jest zamknięte i czarne nie muszą się tu niczego póki co bąć - ergo, można grać na królewskim skoro przeciwnik pozwala.
b) Białe tracą inicjatywę, bo miast wyprowadzać figury robią zbędne ruchy pionkami. Teraz czarne muszą ją przechwycić.
c) Czarne mają jasny plan działania - przeforsować e5 - czyli kontratak w centrum.
Ta pozycja może być trudna do grania gdy nie wie wiadomo jak to grać. Jednak przewaga przestrzeni białych na hetmańskim może zostać szybko zneutralizowana inicjatywą z drugiej strony deski.
4 ... b6 natomist nie jest konieczne, bo białe raczej tego nie wezmą, skoro zagrały b4.
Niestety, brak mi przykładowej partii, musiałbym przejrzeć te kurnikowe - tam takie zagrania zdarzają się często słabszym graczom, nikogo nie obrażając. Ale nawet nie wiem jak się do tego na poważnie zabrać, więc poczekam, aż zdarzy się to na FICS-ie. Ewentualnie można rozegrać partię testową na forum _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
1. c4 ma to do siebie, że musisz nie tylko umieć grać wiele wariantów w angielskiej, bo jak sami powiedzieliście czrne mają wiele sensownych odpowiedzi już w pierwszym posunięciu, ale również znać holenderską, Gambit hetm., o. słowiańska i obrony indyjskie bo mi czarnce grają często ... 1. Sf6. Dla nowicjuszy to sie nadaje tak samo jak gambit królewski.
A co do wariantu, który jest lepszy - to zależy od przeciników. Mim ulubionym wariantem jest 1. c4 e5. Wtedy często będzie jatka na szachownicy. [/url]
Zgadza się 1.c4 e5 to odbicie lustrzane sycylijki i na desce powinno być gorąco.
Natomiast to, że trzeba do 1.c4 znać kilka ważnych odpowiedzi dla czarnych, nic nie zmienia. W przypadku 1.d4 czy 1.e4 dzieje się tak samo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach