Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 5:52 pm Temat postu:
i kto jest teraz cwaniak _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 11:03 pm Temat postu:
Death napisał:
Tego zadania nie da sie zrobic, byc moze pomyliles ustawienie, to tak samo jakby byl 1 czarno-polowy goniec
Oj Death mylisz się i to bardzo... Zadanie to wziąłem ze 105 nr "Szachisty" [IX 1999] i można wygrać, oj można. Inna sprawa, że ja nie mam takiej "techniki użytkowej" w głowie żeby to samodzielnie rozwiązać _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Drogi Death,
Marcinos od jakiego czasu udowadnia że z Ciebie ignorant, wcześniej Michał próbował na spółkę z Maxumem udowodnić żeś oszust. I cała ich robota na nic bo oto właśnie sam udowodniłeś, jaki z Ciebie ignorant, i w konsekwencji oszust.
Bo jedna sprawa to nie znaleźć rozwiązania, a druga nie mieć pojęcia jak by to mogło być możliwe. Ja, przyznaję, nie rozwiązałem choć próbowałem długo, ale przynajmniej miałem na rozwiązanie prawidłowy pomysł, choć nie udało mi się go zrealizować. Może za krótko próbowałem, może za cienki jestem, nie wiem. Ale kiedy znalazłem rozwiązanie w sieci (szlag by Cię trafił Vishy, podałeś zły rok i straciłem na to kupę czasu!) to okazało się że przynajmniej kombinowałem poprawnie. A Tobie, Death, brakuje i wiedzy, i przede wszystkim wyobraźni, żeby w ogóle do tego się zabierać.
Oto co zaprezentowałeś w swoim twierdzeniu:
1) Zupełny z Ciebie ignorant, ale cóż, w przyszłości może się jeszcze trochę szachów poduczysz,
2) Bo tego nadęty p a j a c, bo próbujesz grać swoją rolę eksperta nawet wtedy, kiedy czegoś nie wiesz, próbując wmówić komuś że się pomylił, zamiast po prostu siedzieć w tym wypadku cicho,
3) Oszust, co gorsze słaby nawet w oszukiwaniu. Może kiedyś podciągniesz się i na tym polu, ale najwyżej dobrym oszustem skończysz. Na ludzi już nie wyjdziesz, to konsekwencja punktu drugiego, zbyt nadęty z Ciebie p a j a c.
Z wyrazami szacunku,
brainw0rker _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 12:29 am Temat postu:
Pozycja powstała w celu weryfikacji poniższego przepisu:
Cytat:
Partia kończy się remisem, jeśli powstaje pozycja, w której nie można zamatować króla za pomocą jakiejkolwiek serii prawidłowych posunięć, nawet biorąc pod uwagę najmniej sensowną obronę. Powstanie takiej pozycji natychmiast kończy partię.
Autor: Reuben Stewart, 1997r.
Czarne wygrywają bez względu na to kto zaczyna! _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Vishy dajesz bardzo trudne, ciekawe zadania do rozwiązania, więc dobrze by było, jakbyś po jakimś czasie podał rozwiązania.
brain widzę, że znalazłeś sobie kolejną ofiarę . "Gdzie dwóch się bije, tam brain się dołącza". Zarzucasz deathowi brak wiedzy, ale co ma wiedza do rzeczy w tego typu zadaniach? To jest tak, jakbyś zarzucił sprinterom biegającym na 100 metrów, że słabo radzą sobie w biegu na 110 metrów przez płotki albo jakbyś wyśmiał Kubicę, że słabo radzi sobie w rajdach jeżdżąc Subaru Impreza . Tego typu zadania to zupełnie inna dyscyplina sportu. To nie są szachy, to jest kompozycja szachowa. Takie pozycje które podał Vishy w partiach nigdy nie wystąpią(oczywiście jeśli się gra poważnie), choć są bardzo ciekawe.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 5:53 pm Temat postu:
lk85 napisał:
Vishy dajesz bardzo trudne, ciekawe zadania do rozwiązania, więc dobrze by było, jakbyś po jakimś czasie podał rozwiązania.
Ja po prostu nie wiedziałem, czy ktoś liczy to czy wszyscy czekają. No to rozwiązanie wygląda tak:
1. Ka2 Kg6 2. Ga1 Kh7 3. Gcb2 Kg6 4. Gdc1 Gb1 5. Kb1 Kh7 6. Ged2 e1H 7. Ka2 Hf2 8. Kb1 Hd2 9. Gd2 Kg6 10. Kc2 Kh6 11. Kd1 Kh5 12. Ge1 Kg4 13. Gg3 Kg5 14. Ke1 1-0 _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Zarzucasz deathowi brak wiedzy, ale co ma wiedza do rzeczy w tego typu zadaniach?(...)Tego typu zadania to zupełnie inna dyscyplina sportu. To nie są szachy, to jest kompozycja szachowa.
W przytoczonym przez Vishy zadaniu z pięcioma gońcami należy przede wszystkim wyobrazić sobie jak w ogóle można dać w tej pozycji mata. Samo kombinowanie nie doprowadzi do mata, jeśli nie wiesz jak ten mat przy tym materiale może wyglądać. Więc trzeba zrozumieć wpierw problem, wyobrazić sobie sposób dania mata. A to można zrobić dysponując wiedzą o dwóch podstawowych motywach: szacha z odsłony i zduszenia króla własnym pionem. I to jest wiedza czysto szachowa, wprost z gry praktycznej. Death jej nie ma twierdząc że mat nie jest możliwy, podając się przy tym za gracza 2400 Rozumiesz teraz luke, czy potrzebujesz żeby Ci to jeszcze prostszym językiem wyłożyć? Tak pytam na wszelki wypadek, bo nikt inny nawet powyższego tłumaczenia ode mnie nie wymagał...
PS Zarzuciłeś mi kilkakrotnie że mało piszę o szachach, ale wierz mi, tak jest lepiej dla Ciebie. Bo jak się zaczniemy spierać na tematy czysto szachowe będziesz wychodził na durnia za każdym razem. Trzymając się Twojej retoryki może i grasz w szachy lepiej niż przeciętnie, ale jesteś jak hydraulik który umie radzić sobie z wodą w rurach, ale o równaniu Bernoulliego się z nim nie pogada. Tak i Ty o szachach bardzo niewiele wiesz, choć osiągasz niezłe wyniki na kurniku. Więc nie zaczepiaj mnie więcej, a przynajmniej jeszcze długo, długo nie. _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Vishy ale przecież białe nie muszą ruszać swoich gońców(mogą grać ciągle Ka2-Ka1-Ka2-Ka1), a tym samym czarne nic nie zwojują. No chyba, że obie strony przykładają się do tego, pewnie o to w tym zadaniu chodzi.
brain nie piszesz o szachach tylko z tego powodu, żebym się z Tobą nie spierał na szachowe tematy ? Nie ma sprawy, nie będę się wtrącać do ŻADNEGO Twojego posta na temat szachów, jeśli to jest problem, ale moim zdaniem po prostu albo jesteś cieńki jak *** węża(choć rzekomo jesteś wspaniałym szachistą), albo jesteś leń i zamiast pomóc innym, to wolisz wszystkich obrażać(ile to już miałeś konfliktów na forum, kilkanaście? Kilkadziesiąt?).
Prosiłem Cię kiedyś, żebyś szczerze powiedział jaki masz ranking w realu. Jeśli boisz się o swoją anonimowość, to podaj chociaż przedział, np. 1600-1650.
Zgadzam się z lukiem ( niech ma chwilę radości )... Ja tu tylko kolejnego pata widzę, gdybym grał czarnymi . _________________ Jestem kompiarzem... Dlaczego ? Bo na kurę nie wchodzę z playstation, tylko kompa... <brecht ze wszystkich wyzywających od kompiarzy>.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 342 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sro Cze 18, 2008 10:41 pm Temat postu:
lk85 napisał:
Vishy ale przecież białe nie muszą ruszać swoich gońców(mogą grać ciągle Ka2-Ka1-Ka2-Ka1), a tym samym czarne nic nie zwojują. No chyba, że obie strony przykładają się do tego, pewnie o to w tym zadaniu chodzi.
ja na to mogę odpowiedzieć tylko tak:
Cytat:
Pozycja powstała w celu weryfikacji poniższego przepisu
_________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
brain nie piszesz o szachach tylko z tego powodu, żebym się z Tobą nie spierał na szachowe tematy ? Nie ma sprawy, nie będę się wtrącać do ŻADNEGO Twojego posta na temat szachów, jeśli to jest problem
Aleś sobie pochlebił
Niestety rozczaruję Cię. Piszę o szachach, nie zależy mi na Twoim spieraniu się bądź nie spieraniu, nie jest to problem.
Stawiasz tezę, zresztą nieprawdziwą, i sam od razu do niej się ustosunkowujesz. Fajnie, że nie jestem Ci potrzebny do dyskusji _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Piszę o szachach, nie zależy mi na Twoim spieraniu się bądź nie spieraniu, nie jest to problem.
A gdzie niby piszesz o szachach? Ja jakoś nie widuję Twoich postów dotyczących szachów, może jest jakiś ukryty dział na tym forum, do którego nie mam dostępu ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach