Oglądałem wczorajszą partię Bartosza Soćko z Efimenko i powiem, że się zawiodłem. Liczyłem na walkę o jeden punkt, a skończyło się na pokojowym podziale łupów, ale cóż, takie już są współczesne szachy - umierają na nudny, koniunkturalny remis.
_________________
