Capablanka rzeczywiście nie, trochę to było propagandowe. Ale np. Schlechter grał 1. b4 nie przeciw jakimś jeleniom, tylko choćby Tarraschowi. A sądzę, że Capablanka (choć mistrz świata) nie mógłby się z nim równać. Remis w meczu o MŚ, tak naprawdę wywalczony nie przez Laskera, tylko regulamin. A Capablanka co? Mecz w Hawanie wygrał nie on, tylko klimat i wiek Laskera, a pierwszy mecz, w którym brakło pozaszachowych utrudnień (mecz z Alechinem) przegrał z kretesem.
Twoja pewność siebie Słoniu jest porażająca. Zestawiasz Capablankę, który przez kilku mistrzów świata został uznany za najwybitniejszego gracza w historii szachów z pretendentem do tronu z roku 1910? Zwyczajnie dopasowujesz fakty do teorii - cenisz wyżej innych graczy, zatem tego deprecjonujesz. Każdy ma prawo do własnego zdania, ale u licha, to ludzie czytają! To nie cyrk na Wiejskiej!
Przedstawiłem swoją subiektywną opinię. Z pretendentem - tak, ale jaki to był pretendent, a jaki mistrz świata? Capablanka nigdy nie wygrał uczciwie meczu o mistrzostwo świata. _________________ Posunięcia 1. e4 e5 2. Sf3 d5 charakteryzują gambit słonia.
Przedstawiłem swoją subiektywną opinię. Z pretendentem - tak, ale jaki to był pretendent, a jaki mistrz świata?
Czytam i oczom nie wierzę? To, że Schlechter został pretendentem oznacza tylko, że trafił w swego rodzaju czarną dziurę - zwyczajnie Capa i Rubinstein nie mieli jeszcze sił do walki z Laskerem. Austriak wygrał kilka turniejów, uzyskał prawo do gry o mistrzostwo świata - to był tak naprawdę szczyt jego możliwości, ukoronowanie kariery. E. Lasker, jeśli chodzi o sukcesy, jest przed nim o kilka długości. Ich mecz to zapewne nie jest jego (Laskera) najwybitniejsze osiągnięcie, ale utrzymał tytuł, czy nie? Ustawił mecz pod siebie, ale który mistrz świata tak nie czynił?
Cytat:
Capablanka nigdy nie wygrał uczciwie meczu o mistrzostwo świata.
Spiskowa teoria dziejów na pełnych obrotach. Czy Lasker był podczas pojedynku w Hawanie szantażowany? Otruto Go? Wtedy już ustępował Capablance siłą gry, klimat wpłynął na niego niekorzystnie... i to wszystko. Poddał mecz, grał dalej w turniejach, osiągał rezultaty, Capablanka również. W życiu jeszcze nie słyszałem, by Capa wygrał ten mecz nieuczciwie, a na tym forum niejedno przecież można przeczytać...
Nie ustępował, potem był lepszy od Capablanki na większości turniejów. Sam piszesz, że zaszkodził Laskerowi klimat - czy to czasem nie on wygrał mecz za Capablankę? _________________ Posunięcia 1. e4 e5 2. Sf3 d5 charakteryzują gambit słonia.
Nie ustępował, potem był lepszy od Capablanki na większości turniejów.
Gdy tylko wrócę do domu wieczorkiem, wystaram się o małą statystykę - kto i gdzie był lepszy. Będzie czarno na białym.
Cytat:
Sam piszesz, że zaszkodził Laskerowi klimat - czy to czasem nie on wygrał mecz za Capablankę?
"Przegrałem partię, bo przeciwnik kopał mnie pod stołem" - to na tej samej zasadzie. Szukanie źródeł porażki w czynnikach poza szachowych. Zapominasz chyba o jednym - Lasker grał w Hawanie jeszcze jako mistrz, to on miał tu więcej do powiedzenia. Przyjął ofertę by grać właśnie tam? Przyjął. Ale jeśli to Cie nie przekonuje, to może uczyni to fakt, że Lasker po zakończeniu meczu z Kubańczykiem ani słowem nie zająknął się o klimacie, tylko pogratulował przeciwnikowi zwycięstwa. Klasa sama dla siebie - i naprawdę nie potrzeba adwokatów przekonujących o przyczynach jego porażki.
Do wieczora zatem. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Masz rację przesadziłem. Zdarza mi się gadać (lub pisać) teorie nie potwierdzone (tzn. głupoty) _________________ Posunięcia 1. e4 e5 2. Sf3 d5 charakteryzują gambit słonia.
Dla mnie, słowo "wielkość" ma znaczenie, gdy oceniamy całą karierę zawodnika, jego wkład do dyscypliny. Chyba każdy mistrz świata w szachach zostawił po sobie jakąś spuściznę, zostawiali ją też inni, którym nie dane było zasiąść na tronie. I tu mam pytanie, jaką spuściznę pozostawił po sobie Schlechter? Jego nazwisko niezbyt często pojawia się w literaturze...
Zastanawiam się, co mają oznaczać słowa "znajdź obalenie orangutana"? Moim zdaniem, obaleniem jest uzyskanie wyrównania przez czarne.
Czy ta jedna partia coś zmieni? Korespondencyjny pojedynek centaurów niewiele wniesie do tej dyskusji, nawet gdyby czarne wygrały.
Obaleniem jest fakt, iż po 1.b4 e5 2.Gb2 białe uzyskały zaledwie 48% wynik (dane ze wzbogaconej magabase). Skąd taka słaba statystyka?
Zastanawiam się, co mają oznaczać słowa "znajdź obalenie orangutana"? Moim zdaniem, obaleniem jest uzyskanie wyrównania przez czarne.
Czy ta jedna partia coś zmieni? Korespondencyjny pojedynek centaurów niewiele wniesie do tej dyskusji, nawet gdyby czarne wygrały.
Obaleniem jest fakt, iż po 1.b4 e5 2.Gb2 białe uzyskały zaledwie 48% wynik (dane ze wzbogaconej magabase). Skąd taka słaba statystyka?
Spokojnie acidity, mamy tu człowieka, który nas przekona o zakłamaniu baz szachowych. To, że nie potrafi ugrać IV kategorii o niczym nie świadczy, bo jego siła perswazji jest tak silna, że wprowadzi nas w nowe kanony gry debiutowej. Drżyjcie teoretycy!
P.S. Marcinos, Ty chyba masz za dużo wolnego czasu. Jeszcze przegrasz z tajną megamałpią bazą Słonia i sam zaczniesz grać 1.b4...
Poważnie, ten czas mógłbyś spożytkować na podniesienie jakości swojej gry a nie udowadnianiu laikowi, że siedzi po uszy w g.....
Zamiast używać ostrych słów, znajdź obalenie orangutana po 1. b4 e5 2. Gb2. Czekam.
To nie jest obalenie ale sposób gry prowadzący do lepszej pozycji czarnych z książki Modern Chess Opennigs pozycja po 1.b4 e5 2.Bb2 f6 3.e4!? Bxb4 4.Bc4 Ne7 5.Qh5+ Ng6 6.f4 exf4 7.Nf3 Qe7 8.Bb3 Nc6 9.Nxc3 Bxc3 10.Bxc3 d6 11.Nh4 Bd7! z lepszą pozycją czarnych.
Pax! Pax między chrześcijany! O co tu kruszyć kopie? Jeden z przedmówców słusznie zauważył, że jedna partia niczego nie zmieni. Fakt faktem w poważnych rozgrywkach turniejowych na wysokim poziomie 1.b4 się dzisiaj nie spotyka - miał swój boom w latach bodajże sześćdziesiątych i amen. A swoją drogą, chyba żaden debiut nie wzbudza tylu emocji i nie ma tylu fanatyków, co Orangutan (hmm... sam kiedyś prowadziłem stronę internetową o 1.b4 ) I to chyba jedyny debiut, który jest "bohaterem" powieści - kryminalnej, bo kryminalnej ale zawsze. I tu zagadka dla fanatyków Polskiego Ataku (Propaguję tę nazwę obok Orangutana - nie kwestionuję zasług Sokolskiego, ale to jednak Tartakower jest ojcem chrzestnym)- proszę podać o jaką powieść chodzi. Dla zwycięzcy... może być nowy pendrive 2G? (a co tam, niech stracę). _________________ Jak szaleć, to szaleć... graj 1.b4!
P.S. Marcinos, Ty chyba masz za dużo wolnego czasu. Jeszcze przegrasz z tajną megamałpią bazą Słonia i sam zaczniesz grać 1.b4... Laughing
Poważnie, ten czas mógłbyś spożytkować na podniesienie jakości swojej gry a nie udowadnianiu laikowi, że siedzi po uszy w g.....
Fakt faktem, że poświęcam temu sporowi więcej sił niż powinienem - podszedłem do sprawy, nie wiedzieć czemu, emocjonalnie. Ale jak się już coś zaczęło... Jednego jestem pewien - bywałem dla Słonia niegrzeczny, za co w tym miejscu przepraszam. Dogramy debiut do końca i skończymy w zgodzie. A i forumowicze będą mieli co czytać. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
W swoim czasie to oni (może prócz Bugajewa) stanowili czołówkę światową. A szachiści współcześni? Gdyby Tartakower albo Capablanca grali w dzisiejszych czasach, to może Kasparow miały od nich wyższy ranking.
Dawni mistrzowie w pojedynku z dzisiejszymi nie mieliby ŻADNYCH szans, np. Anand rozniósłby Capablance i Alechina bez problemu, mając połowę czasu mniej do namysłu.
Żeby porównywać, należy wziąć też pod uwagę metody szkolenia i wiedzę szachową (teorię) dostępną w danym okresie.
A po ludzku, to jakby Capablanca, Aliechin, Rubinstein czy inni urodzili się po II Wojnie Światowej, i mieli porównywalne szkolenie do dzisiejszych mistrzów, to wyniki potyczek z nimi nie byłyby pogromem "dziadków". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach