50zl za gre?! To jakas kpina.
A to jest legalne ze koles tak rozstawia sie w miejscu publicznym i gra za kase?
Pewno jak grasz na turnieju szachowym o 10 zlotych to jest legalne. Jak na www.kurnik.pl > o 50 zl.to jest nie legalne. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Petrosjan będzie szkolił dzieci za darmo i będzie mu to sprawiało radość, a jak jakiś małolat zarazi się szachową pasją, to petrosjan będzie usatysfakcjonowany, że jego trud nie poszedł na marne . Satysfakcja z tego co się robi rzecz bezcenna... Gdyby petrosjan wynajmował lokal, żeby uczyć innych, płacił komuś za to, opłacał rachunki, to może i by się zgodził na Władką pomoc dla innych, nie dla siebie... A zagrać z Oszachrajem kiedyś mogę za friko .
Jak dostaniesz 20000 centow ,to sumienie Twoje zadziala ,i natychmiast dostaniesz werwe do szkolenia dzieciakow ... nawet szachowo.
Tych spolecznikow w kapitalistycznej Polsce trudno odnalezdz.\
Tacy kiedys byli w Peerelu.
W krajach z cyliwizowanych ,trudno jest prowadzic szkolenie szachowe , bo nauczyciel wiecej wymaga zaplaty ,niz jego praca jest warta. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Pięknie, luke, odciąłeś się jak bąk na końskiej d u p i e
Ale nie przerzucaj na mnie swoich kompleksów, w końcu sam napisałeś:
lk85 napisał:
Jak zobaczysz ranking deatha na kurniku, to możesz się przestraszyć .
Więc lepiej spasuj, widać że Ciebie po prostu nie stać na komentowanie moich postów. To działa tylko w jedną stronę za duża różnica klas. _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Death, jeśli on gra na kasę a nie jest Kempińskim, to ze swoim 2300 na kurniku puścisz go z torbami. Powodzenia!
Czyżbyś miał kompleksy z powodu Twojego 1700 na kurniku?
Z jakimś kompleksem wyższości mamy chyba do czynienia. To samo było przy okazji dyskusji w temacie o blitzach niedzielnych, zdaje się, że też wtedy wytykałeś Krystkowi niski ranking kurnikowy?
Weź się stary za grę w realu i tam wykaż swoją wyższość, bo jak na razie, to ciągle wytykasz tylko cyfry wirtualne, podczas gdy w poziomie prezentowanym w prawdziwych turniejach to ani brainwOrkerowi, ani Krystkowi nawet do pięt nie dorastasz. Mylę się? Wyjdzie w praniu, jak już będziesz na liście elo, zagrasz w porządnych zawodach i przede wszystkim rywale przestaną Cię lekceważyć. Już nie jeden piał z zachwytu pod swoim adresem jak wchodził na listę, ale gdy już na niej był, to szybko sprowadzali go na ziemię. Jak zdążyłem zaobserwować Twoje impulsywne reakcje (wycofywanie się z gry przez net gdy nie ma formy, zamiast podejmowania prób przełamywania słabości), to idę o zakład, że jak by dopuścić Cię do openu A w jakimś porządnym festiwalu, to rany lizałbyś przez następne 5 lat...
Wyjdzie w praniu, jak już będziesz na liście elo, zagrasz w porządnych zawodach i przede wszystkim rywale przestaną Cię lekceważyć. Już nie jeden piał z zachwytu pod swoim adresem jak wchodził na listę, ale gdy już na niej był, to szybko sprowadzali go na ziemię.
Wysłany: Sob Cze 07, 2008 12:35 pm Temat postu: Re: Maestro szachów
Death napisał:
Pytanie bardziej kieruje do Maxuma i ludzi z trojmiasta.
Co to za pan ktory gra pod wielkim napisem Maestro szachów?
Macie jakies informacje?
Chyba lipiec 2005 roku.
Około godziny 22.00, ul. Bohaterów Monte Cassino w Sopocie, czyli popularny Monciak.
Świetny szachista byk (rank na kurze ~1350) widzi faceta z szyldem Maestro pochylonego nad szachownicą i ewidentnie oczekującego przeciwników.
byku: Zagramy?
maestro: To kosztuje 50 pln.
b: Znaczy zwycięzca bierze pulę?
m: Nie, ludzie płacą za przyjemność grania ze mną.
b: .
Poszedłem
"Ocipiał chyba" - mówię do kumpli.
Jakieś 4-5h później jestem w tym samym miejscu po zaliczeniu świetnej imprezki w pobliskim klubie SPATIF, wzmocniony lekko licząc 10 browarami. I maestro też tam jest.
Macam się po kieszeni "udowodnię mu kto to rządzi ...". Nazbierałem coś koło 20 pln.
b: "zagramy?"
m: "ok"
Partia trwała krótko. Po około 15 ruchach miałem wszystko powiązane - zugzwang przy prawie pełnej szachownicy . Bez mydła mnie rozwalił - a to i tak łagodnie określiłem. Po partii wymieniłem trochę szachowych uwag - znaczy on mówił, ja słuchałem .
Pytam Go o ranking. On na to, że kiedyś miał 2570.
Kumple mieli polewkę, że dostałem baty (bo troche chojraczyłem wcześniej), więc poleciała riposta: "2570, to tak jakbyś z Żurawskim w piłkę grał".
Wyczułem lekko niepolski akcent - na pytanie czy jest Polakiem usłyszałem: "jestem obywatelem świata".
To moje randevu z maestro - AD2005. _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Tyle ze placic mu to mi sie wogole nie usmiecha
Równie dobrze moge sie sam rozstawic obok i grac, a jezeli nie ma kasy to niech sie wezmie do roboty a nie siedzi i czeka na zbawienie...
Akurat wziął się do roboty i proponuje usługę "gra z mistrzem". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Weź się stary za grę w realu i tam wykaż swoją wyższość, bo jak na razie, to ciągle wytykasz tylko cyfry wirtualne, podczas gdy w poziomie prezentowanym w prawdziwych turniejach to ani brainwOrkerowi, ani Krystkowi nawet do pięt nie dorastasz.
Właśnie widziałem "wspaniały wynik" Krystiana na OM. Sorry, ale ja na pewno przy moim obecnym poziomie nie zszedłbym poniżej 1900 nawet jakbym każdą rundę grał po pół litra wódki. Na liście lipcowej nasze rankingi będą bardzo podobne(niecałe 2000), więc widać jaki jesteś nieobiektywny w tej kwestii... Chętnie bym zaproponował mecz na kurniku brainowi i Krystianowi, ale po prostu nie ufam w uczicwość ich gry, szczególnie braina.
Jak gra brain w realu to nie wiem, ale na kurze ma o ok. 200 pkt. mniej niż ja. On nie grał w żadnym turnieju forumowiczów, nawet w tych blitzowych, podczas gdy ja grałem w trzech, z czego 2 wygrałem, a raz byłem drugi. Skąd więc mam wiedzieć, jak on gra? Nie znam jego danych osobowych, znam jedynie rank kurnikowy więc uważam, że gram lepiej niż on. Niech się brain pochwali swoim elo, jak będzie mieć powyżej 2100, to uznam jego wyższość.
Jak zdążyłem zaobserwować Twoje impulsywne reakcje (wycofywanie się z gry przez net gdy nie ma formy, zamiast podejmowania prób przełamywania słabości), to idę o zakład, że jak by dopuścić Cię do openu A w jakimś porządnym festiwalu, to rany lizałbyś przez następne 5 lat...
A co w tym złego, że się wycofałem, jak nie byłem zadowolony ze swojej gry(m.in. przemęczenie po 9 rundach turnieju w realu)? Druga sprawa jest taka, że przegrałem z Patem, który został posądzony o oszustwo. Planowałem w tym turnieju minimum drugie lub trzecie miejsce miejsce(za deathem i walka z maxumem o drugą lokatę), a zostałem ograny przez kompiarza Pata, z którym niegdyś(gdy grałem o 200 pkt. elo gorzej niż obecnie) wygrywałem większość partii? Wtedy do głowy mi nie przyszło(mimo jego notorycznego migania), że on może oszukiwać więc logiczne, że mogłem się podłamać moją słabą grą(jak mi się wtedy wydawało).
Chętnie bym zaproponował mecz na kurniku brainowi i Krystianowi, ale po prostu nie ufam w uczicwość ich gry, szczególnie braina.
Acidity i tak by do Twojego meczu z Krystianem nie dopuścił, po prostu nie ufa, że nie jesteś pedofilem. Ja z kolei szczególnie z Tobą nie zagram - nie ufam że nie jesteś złodziejem. _________________ W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach