Widzisz LK, gra na 5 minut znacząco różni się od gry na 3 minuty lub jeszcze szybszym tempem, szczególnie w przypadku zawodników preferujących ostrą grę. A co do rankingu niższego o 500 pkt, to jest to zgodne z prawdą, grał przecież w turniejach blitza, to każdy widział. I jeszcze jedna kwestia. Aby nabić ranking, trzeba jeszcze rozegrać odpowiednią ilość partii. Jak rozegrasz ich setkę i wygrasz 80% z rywalami np. na poziomie 1300-1700 to ile nabijesz? A o takie rzeczy, jak analiza stosowanego w tych turniejach repertuaru debiutowego, czy też samej motywacji do gry to już nawet nie proszę(zresztą o tym pisałem, co spowodowało atak na moją osobę).
Poza tym, nie zarzucaj komuś kto rocznie gra po 80 i więcej klasycznych partii turniejowych (i drugie tyle szybkich), że ma nierówną formę. Nie jesteś w stanie nawet wyobrazić sobie, jak to jest.
Różnica pomiędzy wami jest taka, że Ty do końca życia pozostaniesz podrzędnym graczem i nigdy nie będzie Ci dane posmakować choćby tylko tego, co on już dotychczas osiągnął. Pieprzysz tutaj o turniejach internetowych(bo nic poza tym nie znasz), to może zrób porównanie sukcesów odniesionych w turniejach w realu. W jakich zawodach byłeś na pudle? Polecam udział w porządnym turnieju, to może w końcu zrozumiesz ile naprawdę jesteś wart i ile warta jest każda Twoja opinia zamieszczona na tym forum. Dotychczas popisywałeś się skrajną głupotą, wręcz idiotyzmem oceniając np. Carlsena czy też pisząc o końcówkach. A teraz jeszcze to:
lk85 napisał:
Miałem się już tutaj nie wypowiadać, bo aktualnie gracze z V-III kat. rządzą tu na forum z tego co widzę, więc musiałbym się wykłócać niemal w każdym poście, ale na ten post odpowiem.
Pokazujesz jakim śmieciem jesteś, nie dostrzegając jednocześnie że ci szachiści wielokrotnie o niebo lepiej od ciebie grają w szachy, a także dysponują znacznie szerszą wiedzą niż ty na tematy w których się wypowiadają.
Masz rację, ja zapewne do końca zycia będę jak to określiłeś podrzędnym graczem, gdyż jako dorosły facet mam ważniejsze sprawy na głowie niż szachy, bo szachy pieniędzy mi nie zapewnią. Skoro zawodnicy z rankingiem 2400 lub nawet 2500 nie mogą się utrzymać z samej gry, to jaki sens ma ostry, codzienny, kilkugodzinny trening szachowy? Szachy to dla mnie hobby, miałem(a właściwie nadal mam, choć aktualnie brak mi motywacji) swoje plany co do przyszłych osiągnięć, ale nawet gdybym je zrealizował, to w portfelu by mi pieniążków nie przybyło.
Twój(prawdopodobnie, bo według statystyk co dziesiąty ojciec wychowuje nie swoje dziecko, więc tylko testy genetyczne dają pewność ) Krystian również nic konkretnego nie osiągnie, bo jego postępy są daremne. O ile mi wiadomo(byłem kiedyś na waszej stronie), to on II kat. zdobył kilka dobrych lat temu i jakie postępy zrobił od tego czasu? Prawie żadne, ma ledwie I kat. bez żadnej normy na kandydata, podczas gdy jego rówieśnicy dawno go zostawili w tyle(np. Kanarek lub zwyciężca OM Krzyżanowski).
I powiedz mi, co takiego Krystian osiągnął? Osiągnięcie dla Ciebie to bycie w czołówce jakiegoś podrzędnego turnieju, w którym najwyżej rozstawiony ma max. elo 2100? Niech wygra jakiegoś konkretnego Opena, gdzie gra kilku konkretnych szachistów(zapraszam w marcu do Chorzowa, jak będzie w pierwszej trójce, to osobiście mu pogratuluję).
Porównując moje wyniki do wyników Krystiana, to są one podobne tyle tylko, że ja gram średnio raz na rok, a on raz na miesiąc lub dwa miesiące, co uważam za totalną głupotę, no ale taki wielki trener jak Ty wie przecież lepiej.
acidity napisał:
Pokazujesz jakim śmieciem jesteś
Mam nadzieję, że kiedyś powiesz mi to prosto w oczy.
acidity napisał:
nie dostrzegając jednocześnie że ci szachiści wielokrotnie o niebo lepiej od ciebie grają w szachy, a także dysponują znacznie szerszą wiedzą niż ty na tematy w których się wypowiadają.
To w takim razie dlaczego mają niższy ranking odemnie? Ja też mogę gadać, że gram lepiej od np. Carlsena i że mam większą wiedzę niż on, ale co wyniknie z mojego gadania, jak oficjalne statystyki mówią co innego? Zresztą grałem w sumie mnóstwo partii z forumowiczami i zdecydowaną większość wygrałem(i to nawet z tymi, co grają znacznie lepiej niż III kat.), więc o co chodzi?
Masz rację, ja zapewne do końca zycia będę jak to określiłeś podrzędnym graczem, gdyż jako dorosły facet mam ważniejsze sprawy na głowie niż szachy, bo szachy pieniędzy mi nie zapewnią. Skoro zawodnicy z rankingiem 2400 lub nawet 2500 nie mogą się utrzymać z samej gry, to jaki sens ma ostry, codzienny, kilkugodzinny trening szachowy? Szachy to dla mnie hobby, miałem(a właściwie nadal mam, choć aktualnie brak mi motywacji) swoje plany co do przyszłych osiągnięć, ale nawet gdybym je zrealizował, to w portfelu by mi pieniążków nie przybyło.
Twój(prawdopodobnie, bo według statystyk co dziesiąty ojciec wychowuje nie swoje dziecko, więc tylko testy genetyczne dają pewność ) Krystian również nic konkretnego nie osiągnie, bo jego postępy są daremne. O ile mi wiadomo(byłem kiedyś na waszej stronie), to on II kat. zdobył kilka dobrych lat temu i jakie postępy zrobił od tego czasu? Prawie żadne, ma ledwie I kat. bez żadnej normy na kandydata, podczas gdy jego rówieśnicy dawno go zostawili w tyle(np. Kanarek lub zwyciężca OM Krzyżanowski).
I powiedz mi, co takiego Krystian osiągnął? Osiągnięcie dla Ciebie to bycie w czołówce jakiegoś podrzędnego turnieju, w którym najwyżej rozstawiony ma max. elo 2100? Niech wygra jakiegoś konkretnego Opena, gdzie gra kilku konkretnych szachistów(zapraszam w marcu do Chorzowa, jak będzie w pierwszej trójce, to osobiście mu pogratuluję).
Porównując moje wyniki do wyników Krystiana, to są one podobne tyle tylko, że ja gram średnio raz na rok, a on raz na miesiąc lub dwa miesiące, co uważam za totalną głupotę, no ale taki wielki trener jak Ty wie przecież lepiej.
acidity napisał:
Pokazujesz jakim śmieciem jesteś
Mam nadzieję, że kiedyś powiesz mi to prosto w oczy.
acidity napisał:
nie dostrzegając jednocześnie że ci szachiści wielokrotnie o niebo lepiej od ciebie grają w szachy, a także dysponują znacznie szerszą wiedzą niż ty na tematy w których się wypowiadają.
To w takim razie dlaczego mają niższy ranking odemnie? Ja też mogę gadać, że gram lepiej od np. Carlsena i że mam większą wiedzę niż on, ale co wyniknie z mojego gadania, jak oficjalne statystyki mówią co innego? Zresztą grałem w sumie mnóstwo partii z forumowiczami i zdecydowaną większość wygrałem(i to nawet z tymi, co grają znacznie lepiej niż III kat.), więc o co chodzi?
Tutaj poprostu lk jesteś bezczelny do granic możliwości !
Czytam,czytam i nie dowierzam ?! co Ty za pierdoły pierniczysz?
Rozumiem, że grałeś w szachy dla pieniążków, rozpoczynając karierę?! dla mnie to żenujące..
po jednym zawalonym turnieju poddajesz się, ciekawe jak to jest w życiu?
Krystian osiągnął,osiągnie 100krotnie więcej niż Ty w całym życiu ( w sensie szachowym )
ma I kategorię no i chwała mu za to !, pokazał nie raz że już pod kandydata podchodzi ( normy kandydackie )
Gra wiele,popełnia błędy,analizuje, normalna kolej, a Ty grasz 1-2 w roku, i czaem wydaje się że to dzieło przypadku, a Jego wyniki NIE !
to na tyle
nie bierz pod uwagę że to mój kolega, to suche poglądy
Mam nadzieję, że kiedyś powiesz mi to prosto w oczy.
A Ty Krystianowi powiesz prosto w oczy, że oszukiwał na Kurniku? Nie wiem, czego się spodziewałeś po czymś takim... Żadne emotki nic tu nie zmienią. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Twój(prawdopodobnie, bo według statystyk co dziesiąty ojciec wychowuje nie swoje dziecko, więc tylko testy genetyczne dają pewność ) Krystian również nic konkretnego nie osiągnie, bo jego postępy są daremne.
Jak byś sie czuł lk gdyby tobie ktoś zasunął tekstem, że to twój ojciec jest tym "co dziesiątym" z przytaczanych przez ciebie statystyk .
Zbluzgał byś go od "patałacha V kategorii"?
Proszę o stonowane wypowiedzi i nie wtrącania do nich osób trzecich (m.in. Matki Krystiana).
Kij ma dwa końce. Dlatego lk85, możliwe, że sprawę 10% znasz z autopsji bo dotknęła Twoją rodzinę. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Zauważcie, kto pierwszy zaczął chamskie odzywki. W moim pierwszym poście na tej stronie tylko napisałem, że Krystian nie jest silnym szachistą i że nie wierzę w to, że mógłby osiągnąć 2150 na kurniku, skoro w kurnikowych turniejach blitzowych grał gorzej niż ja, że aktualnie na forum nie ma dobrych szachistów. W odpowiedzi dostałem wyzwisko, że jestem śmieciem(mimo, iż ja nigdy czegoś takiego o nim nie napisałem). I z jakiego to powodu? Ze napisałem to co myślę? Skoro on mnie obraża, to ja mu dłużny na pewno nie będę. Szczerze powiedziawszy to nie znoszę tego faceta, przyczepił się mnie od samego początku, gdy trafiłem na to forum jeszcze jako nastolatek.
Wogóle zauważyłem, że acidity celowo mnie prowokuje. Ten post na który odpowiedziałem był efektem postu acidity, który został napisany w okresie, gdy mnie już na forum nie było ok. miesiąca. acidity zamiast się cieszyć, że wreszcie mnie się pozbył, to postanowił mnie sprowokować, co jak zwykle mu się udało. Jak widać on lubi tego typu dyskusje, facet ma dość burzliwy charakter podobnie jak ja, więc efekt tego jest jaki jest.
Michał95 napisał:
po jednym zawalonym turnieju poddajesz się, ciekawe jak to jest w życiu?
Krystian osiągnął,osiągnie 100krotnie więcej niż Ty w całym życiu ( w sensie szachowym )
ma I kategorię no i chwała mu za to !, pokazał nie raz że już pod kandydata podchodzi ( normy kandydackie )
O jakim turnieju piszesz? Ja nie pamiętam, abym jakiś turniej zawalił a wręcz przeciwnie- bardzo dobrze mi poszło na ostatnim turnieju, w jakim grałem, czyl w marcu, wogóle moja forma wzwyżkowała zarówno w realu jak i na necie, a powody mojego zaprzestania gry są inne. Może chodzi o ten forumowy turniej, w którym zostałem chamsko ograny przez oszusta grającego Rybką, po czym zrezygnowałem?
I powiedz mi, co on osiągnął? Ciągle piszecie o jego osiągnięciach, a ja żadnych nie widzę mimo, iż gra co chwilę.
Tak, czasem on podchodzi pod normę kandydacką, ale często też osiąga wynik ledwie ponad 1800(OM się kłania), co jest żenadą jak dla takiego rzekomego "guru".
Uważasz, że moje wynik to dzieło przypadku? Skoro tak, to Twoje niedawno zrobione 2000 jest tym bardziej dziełem przypadku, bo chyba jeszcze nigdy nie udało Ci się ze mną wygrać na kurniku, a kilka razy graliśmy.
Michał95 dziwię Ci się, że wogóle jeszcze piszesz na tym forum, tyle razy na Ciebie najeżdżali bez powodu(tylko dlatego, że jesteś młody i że się nie odgryzasz). Parę lat Ci przybędzie, to zaczniesz reagować na takie zaczepki, zaczniesz sobie cenić swój honor.
Zauważcie, kto pierwszy zaczął chamskie odzywki. W moim pierwszym poście na tej stronie tylko napisałem, że Krystian nie jest silnym szachistą i że nie wierzę w to, że mógłby osiągnąć 2150 na kurniku, skoro w kurnikowych turniejach blitzowych grał gorzej niż ja, że aktualnie na forum nie ma dobrych szachistów. W odpowiedzi dostałem wyzwisko, że jestem śmieciem(mimo, iż ja nigdy czegoś takiego o nim nie napisałem). I z jakiego to powodu? Ze napisałem to co myślę? Skoro on mnie obraża, to ja mu dłużny na pewno nie będę. Szczerze powiedziawszy to nie znoszę tego faceta, przyczepił się mnie od samego początku, gdy trafiłem na to forum jeszcze jako nastolatek.
Wogóle zauważyłem, że acidity celowo mnie prowokuje. Ten post na który odpowiedziałem był efektem postu acidity, który został napisany w okresie, gdy mnie już na forum nie było ok. miesiąca. acidity zamiast się cieszyć, że wreszcie mnie się pozbył, to postanowił mnie sprowokować, co jak zwykle mu się udało. Jak widać on lubi tego typu dyskusje, facet ma dość burzliwy charakter podobnie jak ja, więc efekt tego jest jaki jest.
Michał95 napisał:
po jednym zawalonym turnieju poddajesz się, ciekawe jak to jest w życiu?
Krystian osiągnął,osiągnie 100krotnie więcej niż Ty w całym życiu ( w sensie szachowym )
ma I kategorię no i chwała mu za to !, pokazał nie raz że już pod kandydata podchodzi ( normy kandydackie )
O jakim turnieju piszesz? Ja nie pamiętam, abym jakiś turniej zawalił a wręcz przeciwnie- bardzo dobrze mi poszło na ostatnim turnieju, w jakim grałem, czyl w marcu, wogóle moja forma wzwyżkowała zarówno w realu jak i na necie, a powody mojego zaprzestania gry są inne. Może chodzi o ten forumowy turniej, w którym zostałem chamsko ograny przez oszusta grającego Rybką, po czym zrezygnowałem?
I powiedz mi, co on osiągnął? Ciągle piszecie o jego osiągnięciach, a ja żadnych nie widzę mimo, iż gra co chwilę.
Tak, czasem on podchodzi pod normę kandydacką, ale często też osiąga wynik ledwie ponad 1800(OM się kłania), co jest żenadą jak dla takiego rzekomego "guru".
Uważasz, że moje wynik to dzieło przypadku? Skoro tak, to Twoje niedawno zrobione 2000 jest tym bardziej dziełem przypadku, bo chyba jeszcze nigdy nie udało Ci się ze mną wygrać na kurniku, a kilka razy graliśmy.
Michał95 dziwię Ci się, że wogóle jeszcze piszesz na tym forum, tyle razy na Ciebie najeżdżali bez powodu(tylko dlatego, że jesteś młody i że się nie odgryzasz). Parę lat Ci przybędzie, to zaczniesz reagować na takie zaczepki, zaczniesz sobie cenić swój honor.
"Najważniejsze rezultaty i osiągnięcia 2008 r.
- 1 m-ce w II Turnieju Szachowym o Puchar Dyrektora MOK
- 2 m-ce w turnieju szachowym OBRA ZIMA (Open A)
- Udział w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży
Najważniejsze rezultaty i osiągnięcia 2007 r.
- udział w Mistrzostwach Europy w szachach szybkich (72 miejsce w stawce 581 szachistów), 5 miejsce w klasyfikacji juniorów do lat 14
(Solny Zieleniewo)
- 4 m-ce w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży (C-14), wypełnienie normy na I kat.
- 3 m-ce w MTS Juniorów klubu Polonia Wrocław (Open B), wypełnienie normy na I kat.
- 2 m-ce w MTS im. Józefa Kochana (Open B)
- 1 m-ce w Otwartych Mistrzostwach Szczecina Juniorów, 6 m-ce w kategorii Open
- 1 miejsce w Otwartych Mistrzostwach powiatu Gryfickiego (kategoria Open)
- 3 m-ce w Mistrzostwach Województwa Juniorów w szachach klasycznych (C-14)
- udział w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów
Najważniejsze rezultaty i osiągnięcia 2006 r. (GKSz Solny Zieleniewo)
- 3 m-ce w Mistrzostwach Międzywojewódzkich Juniorów (C-13)
- udział w Mistrzostwach Polski Juniorów w szachach klasycznych w kat. C-12
- 1 m-ce w Mistrzostwach Województwa Juniorów w szachach klasycznych (C-12)
- 1 m-ce w Wojewódzkiej Olimpiadzie Młodzieży (C-12)
- 1 m-ce w Otwartych Mistrzostwach Szczecina Juniorów w szachach klasycznych, 8 m-ce w kat. Open
- udział w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów"
Jeden turniej, OOM poprostu błąd w przygotowaniach, jeszczee gdzieś miał taki wynik ?
gram mniej więcej tyle samo co Krystian ( może trochę mniej ) w roku, więc za przeproszeniem odchrzań się od rankingów uzyskanych a jesli już tak bardzo chcesz wiedzieć to tak
MG - 2009 r.uzysk - norma
Blitz w Gdyni 2 sierpnia - 2124
Dziś - około 2000
a Ty zagrałeś 1-2 turnieje w roku i już hura marzysz o kandydacie,chłopie opanuj się a tak wogóle, to Ty masz I kat ( czyli niby teoretycznie silniejszy, więc co porównujesz moje wyniki do Twoch,skoro jesteś taki arcymistrz ?)
na kurniku pod nickiem"sycylek" nie znalazlem zadnej opartii z Toba na kurniku, przez kilka miesiecy....
gralismy kilka blitzy, ( marzec-kwiecien ) i wyszlo chyba remisowo ogółem -ale partie towarzyskie wiec zapisow nie ma itp.
Piszę czasami.... jak mi się spodoba, to podzielę się analizą, przeczytam kogoś analize, przeczytam co napisze byk,acidity i tpp, ale czytając Ciebie to widac że szukasz wszędzie wrogów -takimi dogryzkami
I jeszcze jedno- skoro uważacie mnie za takiego słabego szachistę, to mam prośbę. Jeśli ktoś ma ze mną korzystny bilans bezpośrednich pojedynków, to niech się tu wpisze(oczywiście musi być rozegranych co najmniej kilka partii pomiędzy nami). Grałem z wieloma forumowiczami i jakoś nie przypominam sobie, aby ktoś dał mi popalić.
I jeszcze jedno- skoro uważacie mnie za takiego słabego szachistę, to mam prośbę. Jeśli ktoś ma ze mną korzystny bilans bezpośrednich pojedynków, to niech się tu wpisze(oczywiście musi być rozegranych co najmniej kilka partii pomiędzy nami). Grałem z wieloma forumowiczami i jakoś nie przypominam sobie, aby ktoś dał mi popalić.
Jaki ważniaczek się zrobił z Ciebie, spoko możemy zagrać kilka blitzy np. 4
Jaki ważniaczek się zrobił z Ciebie, spoko możemy zagrać kilka blitzy np. 4
Granie z Tobą to żadna przyjemność. Nie pamiętam, abyś kiedykolwiek po partii podziękował za grę, a raz nawet miałeś do mnie wielkier pretensje, że nie raczyłem się zgodzić na remis w lepsej pozycji przy lepszym czasie .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach