Wysłany: Nie Sty 15, 2006 11:16 pm Temat postu: Wijk an Zee - Superturniej
Trwa turniej w Wijk an Zee (średni rank 2716).Po 2-ch rundach prowadzi Iwańczuk 2 z 2.Świetną partie rozegrał dziś Adams który rozbił w pył mistrza świata Topałowa.www.coruschess.com to oficjalna stronka turnieju,codziennie o 13.30 można oglądać partie na "żywca".
Wysłany: Nie Sty 15, 2006 11:32 pm Temat postu: Re: Superturniej w Wijk an zee
keino napisał:
Świetną partie rozegrał dziś Adams który rozbił w pył mistrza świata Topałowa.
Brawo dla Mickey'a, oby szło mu dalej równie dobrze. Ubiegły rok miał kiepściutki, wypadł z pierwszej dziesiątki i niewiele brakło, by spadł poniżej 2700 Trzymam za niego palce z sentymentu dla dobrego rocznika 71.
Widzę, że w tej kwestii niewiele wypowiedzi, więc pozwolę sobie zaprezentować własne odczucia.
Po pierwsze, cieszę się z powodu powrotu do gry Kamsky'ego, choć widać, że nie błyszczy. Niemniej widać, że ma ambicję i wolę walki (spójrzcie na rezultatywność jego partii).
Poza tym, cieszę się, że w tym turnieju nie ma aż tylu remisów, które spowodowałyby, że ten turniej byłby nudny. Ciekawe, kiedy organizatorzy przestaną zapraszać Petera Leko?
Do końca turnieju jeszcze trochę pozostało, a turniej nadal nie ma zdecydowanego faworyta (nie ma zawodnika bez porażki!).
Jakie są Wasze spostrzeżenia odnośnie tego turnieju? Bo nie wierzę, że tak mało osób śledzi jego przebieg...
Kamski... białymi jest bardzo groźny, ale czarnymi już nie. Jak poprawi repertuar debiutowy czarnymi, to może sprawić jeszcze nie jedną niespodziankę. Leko uważam za postać szachową, zupeełnie bezbarwną.
Bardzo duże wrażenie robi na mnie gra Krjakina, którego mimo młodego wieku, niewiele dzieli od pozostałych tuzów.
Także mnie cieszy rezultatywność partii, ale nie oceniajmy za szybko, bo do końca jeszcze trochę pozostało...
Faworyt. Wygra Topałow albo Anand, ze wskazaniem na tego drugiego(ma teoretycznie lżejszych przeciwników). No chyba że Bułgar pokaże taką klasę jak podczas MŚ, to wtedy nikt mu nie podskoczy.
Nie wydaje mi się żeby wygrał Topołow według mnie Anand albo Karjakin. Szczególnie pratie Karjakina zrobiły na mnie duże wrażenie jak na szesnastoletniego arcymistrza gra naprawdę świetnie. Nie wiem czy słyszeliście o skandalu związanym z Topołowem coś było o kontkatowaniu się ze swoim sekundantem podczas partii przez słuchawki co o tym sądzicie?
Nie wydaje mi się żeby wygrał Topołow według mnie Anand albo Karjakin. Szczególnie pratie Karjakina zrobiły na mnie duże wrażenie jak na szesnastoletniego arcymistrza gra naprawdę świetnie. Nie wiem czy słyszeliście o skandalu związanym z Topołowem coś było o kontkatowaniu się ze swoim sekundantem podczas partii przez słuchawki co o tym sądzicie?
Nie słyszałem o tym skandalu, ale - szczerze mówiąc - nie do końca jestem pewien czy tak mogło być.
Natomiast co do Karjakina, gra on niezwykle bojowo i odważnie. Wygrać chyba jednak nie da rady, ale wielkie sukcesy przed nim.
Stawiam na Ananda, który - moim zdaniem - jest w lepszej formie od Topalova.
Skandal z Topałowem w roli słuchacza swojego konsultanta jest wymyślony w necie i nie potwierdzony w realu, chociaż dużo krzyku na ten temat było(podobno), ale ten krzyk w necie rozbrzmiewał.
Moim zdaniem Topałow wygra
Do końca turnieju jeszcze trochę pozostało, a turniej nadal nie ma zdecydowanego faworyta (nie ma zawodnika bez porażki!).
Jakie są Wasze spostrzeżenia odnośnie tego turnieju? Bo nie wierzę, że tak mało osób śledzi jego przebieg...
Ja kibicuję Iwańczukowi.Zdaje się , że nie wspomniałem o nim w temacie o ulubionych szachistach ale właśnie grą Iwańczuka i Akopjana zachwycam się od lat i im zawsze kibicuję.Akopjan niestety obecnie troszkę rankingowo odstaje od czołówki i nie gra w tym turnieju ale gra tu jeszcze Bacrot , któremu też zawsze dobrze życzę.
Lysy napisał parę ciekawych rzeczy.W tym jakże trafnie...
Lysy napisał:
Leko uważam za postać szachową, zupeełnie bezbarwną.
Otóż to!Dodałbym , że to gwiazda mocno naciągana , a jego mecz z Kramnikiem , w mojej (zaznaczam , że subiektywnej) ocenie to reżyserowany dokument fabularyzowany.
Lysy napisał:
Faworyt. Wygra Topałow albo Anand, ze wskazaniem na tego drugiego(ma teoretycznie lżejszych przeciwników). No chyba że Bułgar pokaże taką klasę jak podczas MŚ, to wtedy nikt mu nie podskoczy.
Jeśli chodzi o Topałowa , to jemu właśnie będę kibicował z całego serca w meczu z Kramnikiem , jeżeli do takowego dojdzie.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Wto Lut 26, 2008 7:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
No i Topalov z Anandem odskoczyli. Tak jak przypuszczałem, Karjakin nie wytrzymał presji. Szacunek dla Veselina za zwycięstwo
Na uwagę zasługuje też dobra gra Gelfanda i Adamsa! Naprawdę są w wysokiej formie, choć wygrać już nie dadzą rady...
Wracając do wątku Petera Leko, nie można uważać Węgra za jakiegoś słabego czy jego umiejętności za naciągane. Sęk w tym, że on nie dąży do gry o zwycięstwo. A o tym, że jest mocny przekonało się wielu, próbując go pokonać...
Czyli po prostu siada z założeniem, że przegra i co najwyżej będzie "dążył" do remisu? Zdaje się, że wygrał niejeden turniej i chyba nie dlatego, że przeciwnicy jeszcze bardziej "nie dążyli do gry o zwycięstwo" .
Czyli po prostu siada z założeniem, że przegra i co najwyżej będzie "dążył" do remisu? Zdaje się, że wygrał niejeden turniej i chyba nie dlatego, że przeciwnicy jeszcze bardziej "nie dążyli do gry o zwycięstwo" .
Nie do końca tak jest, ale po części się zgodzę. Chodzi o to, że jego nadzwyczaj defensywna gra uniemożliwia mu walkę o wygraną. A może właśnie w tym kierunku zmierzają współczesne szachy...
Mógłbyś proszę, wskazać mi jaki on wygrał ostatnio turniej (silny) lub chociaż był na podium? Nie chce mi się szukać, a nie przypominam sobie żadnego jego zwycięstwa. Młody jestem .
Chodzi o to, że jego nadzwyczaj defensywna gra uniemożliwia mu walkę o wygraną.
Śmiesznie piszą o tym na stronie Chessbase
Since he was a tot Leko has been known for having the killer instinct of a chocolate éclair. Even today, and this is something he has acknowledged on various occasions, he regularly gets dominating positions only to see them slip away.
Mógłbyś proszę, wskazać mi jaki on wygrał ostatnio turniej (silny) lub chociaż był na podium? Nie chce mi się szukać, a nie przypominam sobie żadnego jego zwycięstwa. Młody jestem .
Proszę bardzo, skoro zapomniałeś, to Ci przypomnę :
2003 Wygrana Linares (kat. 20)
2004 2. miejsce Wijk aan Zee (kat. 19)
2004 2. miejsce Linares (kat. 20)
No i oczywiście : 2005 Wygrana Wijk aan Zee (kat .19) (chyba aż tak młody nie jesteś? )
Chodzi o to, że jego nadzwyczaj defensywna gra uniemożliwia mu walkę o wygraną.
Śmiesznie piszą o tym na stronie Chessbase
Since he was a tot Leko has been known for having the killer instinct of a chocolate éclair. Even today, and this is something he has acknowledged on various occasions, he regularly gets dominating positions only to see them slip away.
Nie czytałem, ale ciekawe .
Swoją drogę, dziwię się, że Leko nadal gra w najsilniejszych turniejach, mimo iż jego gra jest taka bezbarwna? Niech mi ktoś odpowie, co daje organizatorom silnego turnieju zaproszenie Węgra, choć z góry wiadomo, że co będzie się działo w partiach z jego udziałem? Może chodzi o jego ranking, który gwarantuje wysoką kategorię turnieju? Bo innego powodu nie widzę...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach