Ja sie zgadzam z rycerzem. Dobrze się czuję w skandynawskiej więc ją gram. Wiele osób uważa, że gambit islandzki jest kiepski, ale ja wolę mieć inicjatywę niż piona. Na poziomie nie mistrzowskim strata piona w debiucie jeszcze o niczym nie świadczy. Kiedyś grałem francuską i bardzo często wpadałem w tym debiucie a to z tego względu że poprostu nie leżą mi takie ciasne pozycje. W skandynawskiej mam swobodę i osiągam bardzo dobre wyniki. Wystarczy spojrzeć na moje statystyki z kurnika. Fakt że może rywale nie byli najwyższej klasy ale jednak wygrana to wygrana.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach