A co w zagraniu e7-e6 w którymś tam ruchu jest złego? Ja właśnie lubię ustawić sobie figury następująco: Sf6, e6, d5, c5 Sc6. Czemu to jest błędem?
Na to pytanie nie potrafię ci odpowiedzieć. W swojej odpowiedzi "podparłem się" autorytetem M. Dworeckiego - więc jeśli jego opinia cię nie przekonuje, to moja tym bardziej tego nie uczyni... Natomiast jeśli dobrze pamiętam, białe winny grać w pewnym momencie (grając przeciw OKI) e4, nie e3. Więc to zapewne jest przez analogię. Trzeba by spytać ekspertów od królewsko-indyjskiej o ten niuans.
Cytat:
Mnie się zawsze dobrze to grało, niemal w każdej partii była wyrównana końcówka, no może minimalnie lepsza dla białych, ale przy dobrej grze czarnych remis można śmiało wyciągnąć.
No to mają te kłopoty, czy nie? "Trochę" gorsza końcówka to jednak przyczyna porażki tysięcy partii... Nie czepiam się naturalnie, ale z wyrównanymi końcówkami różnie bywa... _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Myślę że e6 w niektórych pozycjach nie jest złe. To zależy od upodobań czarnego... jeżeli białe grają g3 mi się właśnie widzi e6,d5, c5.
Białe mogą grać
Sf3,c4,e3,d4
Też są takie systemy. Są też systemy z e4. Chociaż przy g3 już pionka e nie ruszamy w debiucie i grze środkowej... dlatego jak można nie gram pasywnego g3... jak np. W partiach przytoczonych przez poohera...
1.Sf3 Sf6
2. c4 c5
3.Sc3 Sc6
4.d4
Jak widać te warianty są bardzo elastyczne... białe mogą w pewien sposób pokusić się o zajęcie centrum lub zrobić na skrzydle królewskim zwykły domek zagrywając g3 i otwierać sobie linie dla gońca czarnopolowego przez b3 i ustawiać hetmana na a1 i atakować skoczka na f3.
Później można atakować także na skrzydle hetmańskim przez pionki a i b.
Naprawdę uwielbiam ten debiut ponieważ pozwala na walkę w centrum lub pozycyjną grę u obu stron.
Tylko nie polecam takiej spokojnej gry u białych bo później przy agresywnej grze czarnych możemy stanąć gorzej.
Szczerze mówiąc jestem mile zaskoczony czytając to dyskusje, można z niej wiele wynieść, (a nie tylko posty w stylu wg mnie lepiej grac tak...)
Ja doceniłem także granie 1 Sf3 w partiach blitzowych, gdzie dobrych kilka pierwszych posunięc gramy praktycznie z automatu, niezależnie od wariantu, który wybierze przeciwnik (oczywiście wymaga to zagrania wczesniej minimum kilkudzięsięciu takich partii)
Niby to nie jest tematem(choć ma trochę wspólnego, gdyż też wg mnie nie dają białym przewagi), ale został przytoczony wariant francuza, więc warto o nim coś powiedzieć: 1.e4 e6 2.d3. Jestem zdania, że 2.d3 nie jest zbyt mocne, zresztą ogólnier uważam(ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie), że jedynie wariant 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 stanowi dla czarnych zagrożenie w obronie francuskiej, a dajmy na to niemniej popularna kontynuacja 3.Sd2 osobiście uważam za niezbyt dobre, czarne nie mają kłopotów. Mnie się zawsze dobrze to grało, niemal w każdej partii była wyrównana końcówka, no może minimalnie lepsza dla białych, ale przy dobrej grze czarnych remis można śmiało wyciągnąć.
To jest jednak tylko moja opinia, że jak francuz to tylko 3.Sc3.
Ja gram juz od dawna na francuza 2.d3 i osiagam w tym wariancie dobre wyniki. wydaje mi się to dobrą kontynuacją _________________ Rafał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach