Przypominam dyskutującym, że w Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności... To winę trzeba udowodnić... Nie trzeba wykazywać, że jest się "czystym"...
Mogę się tylko domyślić że to do mnie...
Domniemanie niewinności nie wyklucza możliwości zawieszenia (zresztą gdyby domniemania nie było, to byłby zdyskwalifikowany lub uniewinniony natychmiast) zawodnika do czasu rozpatrzenia sprawy przez komisję dyscyplinarną.
Nikt nie pozbawia Ejsmonta prawa do obrony (co na drugim forum w beznadziejny sposób próbował sugerować K. Pytel)
Komisja postawi zarzuty, Ejsmont będzie sie bronił. Inaczej być nie może.
Przypominam dyskutującym, że w Polsce obowiązuje zasada domniemania niewinności...
O dzięki! Ale co z tego wynika dla naszej dyskusji bo nie bardzo rozumiem? Przypomnę, że dyskutujemy o tym, czy Krzysztof Ejsmont powinien mieć prawo uczestniczenia w turniejach do czasu orzeczenia komisji dyscyplinarnej, czy też powinien być do tego orzeczenia zawieszony.
Rozumiem, że Ty uważasz, iż skoro jest domniemanie niewinności to taka dyskwalifikacja jest bezprawna. Okej rozumiem ten punkt widzenia.
Ale się z nim nie zgadzam. Wskazuję tu na analogię pomiędzy takim zawieszeniem a aresztem tymczasowym. To ta sama zasada. I co? Powiesz teraz, że jest domniemanie niewinności więc w żadnym wypadku nie można nikogo aresztować przed wyrokiem skazującym? Śmieszne!
A tak poza tym, to kto ma udowodnić winę i kto ma orzec o tym, czy została ona należycie udowodniona czy nie? Kto stwierdzi, że dany dowód rozstrzyga jednoznacznie? Będzie jakieś śledztwo? Proces tak? Bo zdaje się, że sędzia zawodów już podjął taką decyzję, ale niektórzy oczekują chyba właśnie procesu karnego.
A gdyby złapano gościa z słuchawką w uchu i mini kamerką w guziku koszuli to niby kto mu zabroni chodzić z takim ekwipunkiem? Przecież jest domniemanie niewinności i udowodnijcie mu teraz, że akurat odbierał jakieś podpowiedzi przez tę słuchawkę? Może po prostu lubi tak chodzić. Do tego typu argumentów prowadzi ta cała dyskusja.
Uczestnicząc w dowolnej imprezie, wstępując do dowolnej organizacji, zgadzamy się na ograniczenie naszych praw i podporządkowanie się prawu obowiązującego w tych imprezach/organizacjach. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
A gdyby złapano gościa z słuchawką w uchu i mini kamerką w guziku koszuli to niby kto mu zabroni chodzić z takim ekwipunkiem? Przecież jest domniemanie niewinności i udowodnijcie mu teraz, że akurat odbierał jakieś podpowiedzi przez tę słuchawkę? Może po prostu lubi tak chodzić. Do tego typu argumentów prowadzi ta cała dyskusja.
Musze Ci w takim przypomnieć o jeszcze jednej rzeczy, obecnie na wszystkich turniejach z prawdziwego zdarzenia, obowiązuje zakaz wnoszenia sprzętu elektronicznego...
Musze Ci w takim przypomnieć o jeszcze jednej rzeczy, obecnie na wszystkich turniejach z prawdziwego zdarzenia, obowiązuje zakaz wnoszenia sprzętu elektronicznego...
Hmmm... w komunikacie turnieju z Polic nie było o tym mowy. No chyba, że na odprawie technicznej.
Czy to znaczy, że na salę nie wolno wnosić np. aparatów cyfrowych, aparatów słuchowych i innych gadżetów? Jeśli tak, to dzięki za info, od dziś przestaję robić zdjęcia na sali gry.
Z pewnością w komukacie była informacja, że przepisy obowiązują ja w kodeksie trudno żeby organizator go przepisywał
Znajomy mi niedawno opowiadał, że miał komórke w kieszeni (wyłączoną!!) na lidze okregowej juniorów, a jego przeciwnik powiadomił o tym sędziego i dostał walkowera!! Dla mnie to już lekka przesada...
na wszystkich turniejach z prawdziwego zdarzenia, obowiązuje zakaz wnoszenia sprzętu elektronicznego...
Mily3city napisał:
No chyba, że na odprawie technicznej.
Czy to znaczy, że na salę nie wolno wnosić np. aparatów cyfrowych, aparatów słuchowych i innych gadżetów? Jeśli tak, to dzięki za info, od dziś przestaję robić zdjęcia na sali gry.
W przepisach turniejowych jest wyraźnie napisane:
Cytat:
12.212.2.
(b) Bezwzględnie zabrania się przynoszenia na salę turniejową telefonów komórkowych oraz innych elektronicznych środków łączności, nie autoryzowanych przez arbitra.
A aparat fotograficzny (nie w telefonie) nie jest "środkiem łączności". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Z tym, że odbiegamy nieco od zasadniczego wątku. Chciałem tylko wskazać do jakich absurdalnych sytuacji może doprowadzić rozumowanie co poniektórych.
Ja uważam, że to w gestii sędziego było zdecydować czy zawodnika należy zdyskwalifikować czy też nie.
Natomiast tu pojawiają się głosy, że winy nie udowodniono w 100%, że to był zamach na niewinnego zawodnika.
Ręce opadają jak czyta się niektóre posty w tej sprawie - nie tylko na tym forum. I to pisane przez ludzi, wydawałoby się, rozsądnych.
A gdyby znaleziono przy zawodniku wspomnianą kamerkę i słuchawkę to kto mu udowodni, że te urządzenia są środkami łączności i są w stanie nadawać i odbierać sygnał ? Winy nadal nie udowodniono by w 100 procentach. Absurd!
W większości znanych mi procedur poszlaka może (i jest) dowodem w sprawie. A w tej, uważam że dowody (poszlakowe) są mocne.
Sędzia (wg mnie) podjął słuszną decyzję. Dodatkowo, przy takiej przewadze, zawsze istnieje prawdopodobieństwo wykorzystania przewagi punktowej i zrezygnowanie ze wspomagania krzemowego. A idąc remisami można było spokojnie wejść na podium. Dlatego prowokacja mogła się nie udać. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Dodatkowo, przy takiej przewadze, zawsze istnieje prawdopodobieństwo wykorzystania przewagi punktowej i zrezygnowanie ze wspomagania krzemowego. A idąc remisami można było spokojnie wejść na podium. Dlatego prowokacja mogła się nie udać.
Koziak obawiał się że nadal może jeszcze grać kompem i wrzucił remis, który został zaakceptowany. Natomiast wcześniej Ejsmont odrzucił propozycję szybkiego remisu z Malaniukiem...
W związku z przebiegiem partii skandalem by było, gdyby sędzia nie wyrzucił go z turnieju.
W związku z powyższym, skandalem by było, gdy zawodnik nie został zawieszony i mógłby nadal grać.
Gdyby nie został zawieszony, to skandalem byłoby gdyby jakiś organizator dopuścił go do turnieju. Do tego ryzyko spore. Może nie tyle, że nadal mógłby oszukiwać, ale organizator straciłby reputację wśród silnych graczy. A jakby to jeszcze do prasy trafiło, to miałby nawet szansę stracić sponsorów(zależy jak dziennikarz to przedstawi).
Acha czyli rozumiem, że już po wyroku
A tak na marginesie, podobno klient jest na liście startowej Rewala.
PS. poczytałem wątek na innym forum, tam głos w sprawie zabrali uczestnicy turnieju i rzeczywiście ta sprawa nie wygląda dl K.E. zbyt różowo. No chyba, że to ONI się sprzysięgli przeciwko biedaczkowi, który zgodny z rybką był na 120%(po prawdzie 98%).
Wyroku jako takiego w tej sprawie zapewne nie będzie więc nie wiem zbytnio o co Ci chodzi. Sędzia turnieju już wydał w tej sprawie decyzję. Fakty i szczegóły związane ze sprawą zostały szeroko opisane na forach. Wystarczy żeby wyrobić sobie opinię.
Faktycznie Ejsmont jest na liście startowej turnieju w Rewalu. Zapisał się do tego turnieju dużo wcześniej. Na 100 % nie zagra. No może na... 98%
KOMUNIKAT KOLEGIUM SĘDZIÓW
POLSKIEGO ZWIĄZKU SZACHOWEGO
W związku z pismem arbitra Klasy Państwowej Wenantego Błażejczaka, sędziego głównego Memoriału Tadeusza Gniota w Policach, w dniach 11-19 lipca 2007 roku, dotyczącym wykluczenia z turnieju mistrza Krzysztofa Ejsmonta, zawodnika UKS „Hetman" Częstochowa" pod zarzutem korzystania w czasie partii z pomocy komputera i programu szachowego „Rybka", w imieniu Kolegium Sędziów uprzejmie informuję, że w świetle
Regulaminu dyscyplinarnego PZSzach, rozdz. VII, §19 p. 2. (g)
„zawodnik, który popełnił przewinienie dyscyplinarne i został usunięty przez sędziego z turnieju (indywidualnego) jest automatycznie zawieszony i nie może uczestniczyć w turniejach i drużynowych i indywidualnych do czasu wydania prawomocnego orzeczenia przez właściwy organ dyscyplinarny. Okres zawieszenia wlicza się do orzeczonej kary".
W tej sytuacji m. Krzysztof Ejsmont ("Hetman" Częstochowa) nie może być uczestnikiem żadnego turnieju w kraju do chwili rozpatrzenia sprawy przez Komisję Dyscyplinarną PZSzach.
Wniosek do Komisji Dyscyplinarnej PZSzach, wraz z pełną dokumentacją, jest w trakcie przygotowywania.
Andrzej Filipowicz
Przewodniczący Kolegium Sędziów
Do wiadomości:
Zarząd Polskiego Związku Szachowego
Wojewódzkie Związki Szachowe
Komisja Dyscyplinarna PZSzach
Organizatorzy i sędziowie turniejów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach