Mam pytanie, czy któryś z forumowiczów gra wariant Ragozina, ponieważ mam kilka pytań:
kto ma wygodniejszą grę?
czy dubel u czarnych jest mocno odczuwalną słabością?
i czy gra zazwyczaj przybiera obrót jak w partii Gustafsson-Naiditsch, mam na myśli, czy białe robią "ruchy w stronę króla" a czarne chcą doszusować do końcówki?
pozycja po 10... Gd7
A o to i zapis wspomnianej partii:
[Event "Dortmund 2008"]
[Site "Dom"]
[Date "2008.06.29"]
[Round "1"]
[White "Gustafsson"]
[Black "Naiditsch"]
[Result "1-0"]
[ECO "D39"]
[WhiteElo "2624"]
[BlackElo "2634"]
[PlyCount "45"]
[EventDate "2008.06.29"]
1. d4 Nf6 2. c4 e6 3. Nf3 d5 4. Nc3 dxc4 5. e4 Bb4
6. Bg5 c5 7. Bxc4 cxd4 8. Nxd4 Bxc3+ 9. bxc3 Qa5 10. Bb5+ Bd7 11. Bxf6 gxf6 12.
Bxd7+ Nxd7 13. O-O a6 14. Rb1 Qc7 15. Qh5 Ke7 16. f4 Qxc3 17. Rfd1 Rab8 18. e5
Qe3+ 19. Kh1 Rhd8 $2 20. exf6+ Ke8 21. Nxe6 Nxf6 22. Nc7+ Ke7 23. Qh4 1-0
_________________
Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
