Skoro postanowiłeś konsekwentnie analizować partie z MW (i chwała Ci za to - nie każdemu się chce, np. mi), pozwolę sobie wtrącić parę uwag tu i ówdzie i przy okazji na przykładzie pokazać, jaka jest moja idea pracowania nad szachami. Oczywiście, tak jak wielu tutaj, mam własne teorie na temat doskonalenia swojej gry i moje komentarze będą zakładały ich skuteczność
Jedną z najważniejszych rzeczy podczas analizy jest zidentyfikowanie decydujących momentów w partii. I tu coś, co może wielu zaskoczyć - NIE oznacza to momentu, w którym zrobiliśmy przegrywający ruch! Błędy są zwykle konsekwencją nieprawidłowego procesu myślowego zapoczątkowanego dużo wcześniej. To jest coś, czego nam żadna Rybka nie podpowie. Tą partię patrzyliśmy bardzo pobieżnie przez chwilę na żywo, ale chętnie się jej teraz przyjrzę bliżej.
[Event "OMW 2008"]
[Date "2008.09.27"]
[Round "1"]
[White "Jan Rytel III"]
[Black "Waldemar Kowalczyk I++"]
[Result "0-1"]
[ECO "D36"]
[WhiteElo "1600"]
[BlackElo "1728"]
1. c4?! {Jezeli mamy ranking ponizej 2000, zaczynamy 1. e4 - partie sa duzo ciekawsze i bardziej pouczajace, a przy okazji ucza dynamiki} Nf6 2. Nc3 e6 3. d4 d5 4. cxd5 exd5 5. Bg5 Be7 6. Nf3 c6 7. e3 (7. Qc2) 7... O-O 8. Qc2 Nbd7 9. Bd3 Re8 10. O-O-O {"Na tym ruchu konczy sie ksiazka. Blad strategiczny. Chcialem za wszelka cene atakowac na krolewskim, co jest w tej pozycji zlamaniem elementarnych zasad." - Nie bardzo wiem, dlaczego O-O-O ma byc bledem strategicznym, ani zlamaniem jakich elementarnych zasad jest atak na krolewskim.} (10. O-O) 10... Nf8 {Uwazam, ze to swietny ruch.Wspomaga punkt h7, daje mozliwosc zagrania Sg6, odslania Gonca c8.} 11. h4 {"Biele kontynuuja swoj (bledny) plan." - A mi sie plan podoba. Moze warto sie zastanowic, na ile upierdliwe jest ewentualne ...Sg4/Gg4 (robiac ruchy pionami, zawsze pamietamy o dziurach, jakie po sobie zostawiaja) i ewentualnie rozwazyc idee typu Se5, Se2-g3 itp.} h6 {Znaku nie postawilem, bo nie chce mi sie liczyc (ani wrzucac na kompa), ale jak czarny musi robic takie ruchy, to jego pozycja jest podejrzana - przy obustronnych roszadach bardzo istotne jest zachowanie zdrowej (tj. nieruszonej) struktury pionowej przed krolem. Obie strony wtedy probuja sprowokowac (czesto atakiem pionowym lub grozbami matowymi) ruch typu ...h6, ...g6 itp., zeby miec nastepnie punkt zaczepienia do ataku i/lub otwarcia linii na krola.}12. Rh2? {"Nad tym ruchem dlugo sie zastanawialem. Mysle, ze za wszelka cene chcialem grac do przodu, aby pozniej nie zalowac, ze pasywna gra mnie zgubila. Bylem tak zdeterminowany, ze wybralem zly plan i zbyt grubymi nicmi szylem pomysl otwarcia kolumny H." - Troche dla mnie niejasne jest, w jaki sposob przestawienie wiezy z jednego pola na linii h na inne pole na linii h (na dodatek takie, ktore moze byc latwo atakowane) pomaga w otwarciu linii h... albo w czymkolwiek innym. Na zywo pokazywales wieloruchowy plan, ktory niczym nie grozil (nie robilem ruchow za czarne), a na dodatek (moim zdaniem) nie poprawial pozycji. Jasne, ze trzeba grac do przodu, ale akurat wieze maja to do siebie, ze ich sila nie wzrasta ze zmniejszeniem odleglosci. W przeciwienstwie do skoczkow - jeden marnuje sie na c3, drugi niewiele lepszy na f3. Moze Se5 jakies, jak hg nie grozi? Dojdziesz do g4-g5, cos tam zawsze pootwierasz. A za ruch w tekscie dalbym 2 znaki zapytania, ale chyba nie wolno, bo obiektywnie raczej nie przegrywa, ani pewnie nawet nie zmienia oceny znacznie} Ng4 {To bardzo wazne posuniecie, na ktore bylem przygotowany, jednak zupelnie go nie docenilem. Za moment podstawowym moim problemem stanie sie Skoczek na g4,
ktorego nie potrafie przegonic. Bylem pewien, ze taka ilosc pionkow i moich figur bez problemu poradzi sobie z osamotnionym Skoczkiem. Mysle, ze skupilem sie bardziej na swoich wiezach, niz na niewygodnym dla mnie w tej pozycji polozeniu Gonca c8.} (12... hxg5 13. hxg5 Ne4 14. Rdh1 g6 15. Bxe4 dxe4 16. Nxe4 Bf5 $11) 13. Bxe7 Qxe7 14. Rhh1 b5 15. h5? {"Po wycofaniu wiezy popelniam grzech smiertelny. Trace pomysl na plan, do tego dochodzi wewnetrzne niezadowolenie, ze plan dotychczasowy nie byl najlepiej przemyslany. Czuje, ze oddalem inicjatywe czarnym, ze maja one gre na skrzydle hetmanskim i zaczynak
kombinowac co dalej. Mysle, ze tutaj powinienem sie glebiej zastanowic.
Myslalem o Wdf1 ale wybralem h5." - nie ma co panikowac tylko dlatego, ze przeciwnik poszedl pionkiem do przodu. Na razie nic nie grozi i duuuzo czasu uplynie, zanim zacznie. Zakładajac, że fajerwerki typu Gxb5 Sxd5-c7 nie przechodza (na to wyglada, nie chce mi sie liczyc) mozna myslec nad wymiana Sg4, albo dochodzeniem do e4. Nadal nie uwazam, ze biale stoja gorzej.} Bd7 (15... a5 {"Albo b4 bylo chyba energiczniejsze." b4 chyba cienkie, bo po Sa4 czarny do konca swiata nie dojdzie do ...c5, a samymi 2 pionkami a i b nic nie zrobi}) 16. a3?? {"Brak pomyslu plus strach przed pionami, przed duchami jakimis i powtarzam nieprezemyslane do konca posuniecia." - Straszny blad. Bialy dobrowolnie realizuje plan czarnych (oslabienie pionow przed bialym krolem). A czarny niczym nie grozi, nie jest jasne, w jaki sposob moglby zaczac - bialy ma 4 figury obok swojego krola, a czarne figury nie biora udzialu w "ataku". Pewnie bialy jeszcze nie wtapia, ale to nie jest usprawiedliwieniem} a5 17. Ne5?? $2 {"Desperado." - Bialy niestety psychicznie nie wytrzymal, a mozna bylo powalczyc. Pewnie, ze czarny zaraz zagra b4, ale mozna popatrzec, co to mu wlasciwie da i sie na jego atak przygotowac. Wyglada, ze jeszcze jakies tempa mamy, bo na b4 jest Sb1. Pewnie pozycja do ustania. Fajnie by bylo jakies e4 zagrac - moze mozna od razu, zamiast pionka podwalac?} Nxe5 18. dxe5 Qxe5 19. e4 $2 d4 (19... b4) 20. Ne2 c5 21. f4 Qe7 22. e5 c4 23. Bxc4 {Chyba jak juz sprawdzac, to Sxd4. Niech sie jeszcze troche pomeczy} Rac8 24. Rxd4 Rxc4 25. Rxc4 bxc4 26. Nc3 Qc5 27. Qd2 Bf5 28. g4 Bd3 29. Qg2 (29. g5 {"Pomylila mi sie kolejnosc ruchow. Najpierw mialo byc g5, pozniej Hg2. To oczywiscie nie ratowalo bialych, ale stwarzalo jeszcze jakies grozby." - nie widze, czym grozi g5, czarny zawsze bedzie mial Se6 broniace wszystkich pol wokol krola}) 29... Qe3+ 30. Qd2 Qf3 31. Rg1 Ne6 32. f5 Nd4 0-1
Podsumowanie
Bialy wyszedl z debiutu z inicjatywa, spotegowana prawdopodobnie niepotrzebnym oslabieniem pozycji krola przez czarnego (11...h6). Niestety gral malo energicznie (12. Wh2?), co najprawdopodobniej bylo spowodowane zla ocena pozycji i wlasnych szans. Przez to czarny zdolal zgasic inicjatywe przeciwnika (12...Sg4, wygrywajace tempo i wymieniajace czarnopolaki). W rownej pozycji bialy nie potrafil znalezc planu, co szybko przeistoczylo sie w smiertelny strach przed namiastka kontrgry przeciwnika, ktora jest normalna w pozycjach z obustronnymi roszadami (a w tej konkretnie pozycji wyjatkowo malo grozna, bo przeciwnik mial figury po drugiej stronie deski). Z wciaz dla mnie niewiadomego powodu postanowil, ze najlepsza metoda obrony pozycji bez slabosci jest zrobienie slabosci, zeby przeciwnik mial co atakowac (16.a3??). Gdy pozycja stala sie trudna, stracil zimna krew i zaczal robic ruchy stwarzajace przypadkowe grozby, ktore do konca oslabily jego pozycje tak, ze przeciwnik nie mogl miec zadnych problemow z realizacja.
Partia pokazuje 3 problemy, nad którymi mozna popracować
1. Element niezbędnej wiedzy szachowej - piony przed królem stoją najzdrowiej na 2. linii, bo przeciwnik nie ma wtedy punktu zaczepienia (co jest zwłaszcza istotne w pozycjach z obustronnymi roszadami, gdy przeciwnik może atakować pionami bez ryzyka - jak natrafi na taki 'hak', to otwiera linię na naszego króla). Zatem ruchy typu 16.a3 są ZAWSZE złe. Gdybyś wiedział o tym punkcie, nie rozważałbyś po prostu tego ruchu, niezależnie od poziomu strachu.
2. Trik praktyczny - rozważając plan, warto się zastanowić nad paroma rzeczami. Ile ruchów potrzebuję, żeby plan zrealizować? Ile ruchów potrzebuje przeciwnik, by mój plan nie dał mi wymiernych korzyści (tzn. by zapobiec moim zamiarom bądź je unieszkodliwić)? Czy w ogóle przeciwnik musi reagować? Czy moja pozycja się w ogóle poprawi? Będąc tego świadomym, zapewne nie zagrałbyś ani 12.Wh2?, ani 15.h5?
3. Ocena pozycji (+trochę psychologia) - tu sprawa już jest trudniejsza. Nawet w komentarzu tutaj piszesz, że Twój plan związany z O-O-O i atakiem na królewskim był zły - wyrocznią nie jestem, ale dla mnie wygląda jak najzupełniej poprawnie, nie mówiąc o tym, że dostałeś po debiucie lepszą. Mam wrażenie, że podczas partii miałeś problemy z obiektywną oceną pozycji - najpierw, gdy miałeś inicjatywę, a potem, gdy spanikowałeś w obliczu niegroźnej kontry. Zauważyłem, że wielu ludzi ma problemy z 'gdybaniem' w takich sytuacjach, ze strachem przed duchami. Zwykle można założyć, że dopóki mamy scentralizowane figury, taktyka się zawsze jakaś znajdzie. Dopóki mamy więcej figur w obronie króla niż przeciwnik ma w ataku, też nie ma się czego bać. Niech sobie przeciwnik straszy, reagować należy dopiero, gdy rzeczywiście czymś fizycznie grozi. I to samo, gdy atakujemy - nie ma co filozofować, grać jakichś dziwnych manewrów Wh2 - po prostu centralizujemy figury, prowokujemy słabości i jak mamy przewagę liczebną w jakimś rejonie szachownicy, to taktyka się zawsze znajdzie.
_________________
FICS: CamyC
ELO: 2184, ale gram jak 1650