Niektóre turnieje są zamknięte. Jutro mam taki: dla członków klubu i zaproszonych gości. Będzie informacja z wynikami _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
O duzych openach raczej sie slyszy przed.
O malych, regionalnych/klubowych turniejach raczej nie.
Powod jest prosty.
Zbyt male prawdopodobienstwo, ze ktos spoza klubu/miasta bedzie chcial zagrac.
Pozwolę się z tobą nie zgodzić. Nawet w przypadku chęci przyciagnięcia na salę ludzi z okolic, potrzebna jest rekama - większość z nas jasnowidzami nie jest
Mozesz napisac z czym sie nie zgadzasz?
Bo jakos Twoja wypowiedz nie bardzo zaprzecza temu co napisalem a co zacytowales.
Lysy napisał:
Niektórzy organizatorzy, szczególnie w małych miejscowaściach, gdzie nie ma silnych szachistów nie chcą reklamy i dbają o to, aby informacje o planowanym turnieju nie wydostały się poza określoną grupę ludzi. Powód jest prosty - przyjezdni mogliby wyciachać wszystko co jest do wygrania. Prestiż i siła turnieju jest tu sprawą drugorzędną.
A tu sie oczywiscie zgodze, ale tylko do pewnego stopnia.
W lokalnych turniejach nie ma wpisowego lub jest bardzo niskie.
Raczej nikomu nie bedzie sie oplacalo przejechac wielu kilometrow tylko po to, zeby wygrac z szachistami o 1-2 klasy gorszymi dla kilku zlotych, ktore moga nawet nie pokryc wydatkow za przejazd.
O duzych openach raczej sie slyszy przed.
O malych, regionalnych/klubowych turniejach raczej nie.
Powod jest prosty.
Zbyt male prawdopodobienstwo, ze ktos spoza klubu/miasta bedzie chcial zagrac.
Pozwolę się z tobą nie zgodzić. Nawet w przypadku chęci przyciagnięcia na salę ludzi z okolic, potrzebna jest rekama - większość z nas jasnowidzami nie jest
Mozesz napisac z czym sie nie zgadzasz?
Bo jakos Twoja wypowiedz nie bardzo zaprzecza temu co napisalem a co zacytowales.
Faktycznie nie wyszło mi Mój błąd. Po prostu zanim wysłałem post, chciałem odnieść się do innych fragmentów dyskusji, później wycinałem, wklejałem i powstał taki mix, którego w dodatku nie przeczytałem
Rathi napisał:
Lysy napisał:
Niektórzy organizatorzy, szczególnie w małych miejscowaściach, gdzie nie ma silnych szachistów nie chcą reklamy i dbają o to, aby informacje o planowanym turnieju nie wydostały się poza określoną grupę ludzi. Powód jest prosty - przyjezdni mogliby wyciachać wszystko co jest do wygrania. Prestiż i siła turnieju jest tu sprawą drugorzędną.
A tu sie oczywiscie zgodze, ale tylko do pewnego stopnia.
W lokalnych turniejach nie ma wpisowego lub jest bardzo niskie.
Raczej nikomu nie bedzie sie oplacalo przejechac wielu kilometrow tylko po to, zeby wygrac z szachistami o 1-2 klasy gorszymi dla kilku zlotych, ktore moga nawet nie pokryc wydatkow za przejazd.
Wszystko zależy od tego jaki fundusz nagród mamy na mysli. Ja myślałem o imprezach lokalnych dofinansowanych np. przez gminę, gdzie np. za 1 miejsce jest 200 zł. Znam ludzi, którzy po taką nagrodę chętnie przejadą 30 czy 40 km.
Dołączył: Mar 19, 2005 Posty: 320 Skąd: Z globalnej wioski
Wysłany: Wto Maj 10, 2005 1:21 pm Temat postu:
Lysy napisał:
...Ja myślałem o imprezach lokalnych dofinansowanych np. przez gminę, gdzie np. za 1 miejsce jest 200 zł. Znam ludzi, którzy po taką nagrodę chętnie przejadą 30 czy 40 km.
Łatwiej jest po prostu napisać, że jest to Turniej szachowy gminy Wąchock(i tylko dla mieszkańców gminy) niż ukrywać jego istnienie przed światem. _________________ "Czasami myślę, że Bóg tworząc człowieka przecenił nieco swoje możliwości"
//Oscar Wilde//
Ja myślałem o imprezach lokalnych dofinansowanych np. przez gminę, gdzie np. za 1 miejsce jest 200 zł. Znam ludzi, którzy po taką nagrodę chętnie przejadą 30 czy 40 km.
Hmmm...
Wydaje mi sie, ze zorganizowanie takiego turnieju w miejscowosci, w ktorej nie ma zadnego dobrego gracza jest bardzo calo prawdopodobne.
Turnieje robi sie tam, gdzie jest juz jakas spolecznosc szachowa.
W koncu ktos musi je zorganizowac. I zazwyczaj jest tam jeden lub kilku dobrych graczy. Powiedzmy tak na poziomie I czy kandydata.
Myslisz, ze komus, kto ma ponad (powiedzmy) 2100, bedzie chcialo sie pojechac na lokalny turniej tylko po to, zeby zdobyc 200 zl?
Fakt, najprawdopodobniej beda to dla niego latwe pieniadze, ale czy bedzie mu sie chcialo?
Smiem watpic, ale oczywiscie moge sie mylic.
Oczywiscie sytuacja jest zupelnie inna, jesli w najblizszej okolicy jest kompletna posucha jesli chodzi o jakiekolwiek wydarzenia szachowe. Ale wtedy kasa moze miec o wiele mniejsze znaczenie. Wazny bedzie udzial w turnieju a ewentualna kasa to tylko mily dodatek : ))
Wydaje mi sie, ze zorganizowanie takiego turnieju w miejscowosci, w ktorej nie ma zadnego dobrego gracza jest bardzo calo prawdopodobne.
Turnieje robi sie tam, gdzie jest juz jakas spolecznosc szachowa.
Czasem, choć nieczęsto potrafią wyłożyć w ramach popularyzacji gminy, a że później organizacją zajmują się ludzie, którzy mają to w nosie, to już inna para kaloszy.
Rathi napisał:
Myslisz, ze komus, kto ma ponad (powiedzmy) 2100, bedzie chcialo sie pojechac na lokalny turniej tylko po to, zeby zdobyc 200 zl?
Znam takich ludzi. Może nie mają ponad 2100, ale około tej granicy.
Wydaje mi sie, ze zorganizowanie takiego turnieju w miejscowosci, w ktorej nie ma zadnego dobrego gracza jest bardzo calo prawdopodobne.
Turnieje robi sie tam, gdzie jest juz jakas spolecznosc szachowa.
W koncu ktos musi je zorganizowac. I zazwyczaj jest tam jeden lub kilku dobrych graczy. Powiedzmy tak na poziomie I czy kandydata.
Od kilku lat sędziuje turniej w Mierzęcicach (Mistrzostwa Gminy) gdzie nie ma "klasowych" zawodników. Ale jest b.dobra atmosfera. Turniej jest "zamknięty" (czyli tylko dla mieszkańców gminy i zaproszonych gości).
Rathi napisał:
Myslisz, ze komus, kto ma ponad (powiedzmy) 2100, bedzie chcialo sie pojechac na lokalny turniej tylko po to, zeby zdobyc 200 zl?
Fakt, najprawdopodobniej beda to dla niego latwe pieniadze, ale czy bedzie mu sie chcialo?
Smiem watpic, ale oczywiscie moge sie mylic.
Mylisz się, znam osoby które przyjadą z dalszej odległości i po nawet mniejszą "kasę" ale pewną. Najczęściej z tytułem km ale bywa, że i IM przyjedzie! (ale już na deczko lepszy turniejek i deczko lepszą kasę) _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Myslisz, ze komus, kto ma ponad (powiedzmy) 2100, bedzie chcialo sie pojechac na lokalny turniej tylko po to, zeby zdobyc 200 zl?
Fakt, najprawdopodobniej beda to dla niego latwe pieniadze, ale czy bedzie mu sie chcialo?
Smiem watpic, ale oczywiscie moge sie mylic.
Mylisz się, znam osoby które przyjadą z dalszej odległości i po nawet mniejszą "kasę" ale pewną. Najczęściej z tytułem km ale bywa, że i IM przyjedzie! (ale już na deczko lepszy turniejek i deczko lepszą kasę)
... to chyba zależy od regionu w którym się mieszka. Możliwe ze w Krakowie szachiści są ambitniejsi i wybierają emocje zwiazane z walką, ale w takim Szczecinie sprawa wygląda inaczej. Jedynie garstka juniorów ma jakieś ambicje, a stara gwardia, cóż jest uśpiona. Grywają więc tam, gdzie można wyrwać dwie, trzy stówki.
Coraz bardziej wkurza mnie Poznań. W 2004 roku w lipcu nie mogłem odnaleźć tajnego turnieju, o czym już pisałem. Teraz, czyli w 2005 r. od około 16 lipca w Poznaniu na ulicy Jana Pawła II odbywał się kolejny turniej na który trafiłem, ale to dzięki Arkoskiemu który tam grał. No bo oczywiście żadnej informacji, plakatu ani jakiegokolwiek wskazania miejsca, chociażby głupiej tablicy z napisem, że tutaj odbywa się turniej. Potem znalazłem informację w sieci, że 20 lipca 2005 r. w Poznaniu odbywa się na ulicy Kolejowej 23 turniej P'5. Oczywiście poszedłem tam z gorącym postanowieniem zagrania. Owszem, turniej prawdopodobnie odbył się, ale w innym miejscu. Gdzieś go przenieśli. W budynku na ulicy Kolejowej miła pani sprzątaczka udzieliła mi informacji, że kiedyś tu grali, ale już od dawna klub jest przeniesiony gdzieś do miasta. No i oczywiście nikt nie wie gdzie. A Poznań jest zbyt duży, aby bez konkretnej informacji szukać tego gdzieś. Wkurza mnie to. Przestanę chodzić na turnieje w Poznaniu. No i mam ochotę napisać list do pana Wody, aby przy okazji porządków w polskich szachach nie zapomnieć o zadbaniu o włąściwą informację i reklamę turniejów. Pomoże to wyeliminować tajne turnieje i przestanie zniechęcać ludzi. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Chciałbym zaznaczyć, że reklama turnieji lokalnych należy nie do PZSzach czy Woj.Zw.Szach lecz organizatorów. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
OK, rozumiem. Ale PZSzach jako instytucja nadrzędna mogłaby im zasugerować wprowadzenie wspomnianych zmian. Swoją drogą, w Poznaniu odbywa się sporo turniejów. A dlaczego w Trójmieście nic się nie dzieje? Szachowa pustynia. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Wczoraj dostałem info od mortona, że "był" w Sosnowcu turniej. Przyszły 3 (trzy) osoby. Organizator ten sam co w pierwszym poście tego tematu.
Ciekawe, czemu "nauka poszła w las". _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach