Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 6:30 pm Temat postu: Janczewski
A czy to nie jest tak Janczewski Krzysztofie , że pewnego razu na spotkaniu klubowym rozegraliście jakiś turnieik i przewaliłeś wszystko , co było do przewalenia , w tym kilka partii z młodocianymi adeptami sztuki szachowej?Pomyslałeś sobie - tydzień temu było podobnie - to nie dla mnie.Czy nie jest tak , że załapałeś doła z powodu czasowej niedyspozycji?Czy nie odezwała się w Tobie frustracja?Wybacz ale wspominanie przy tej okazji o brydżu to żenada.Znam ten syndrom.Wielu moich znajomych szachistów , którzy kiedyś osiągali jakieś sukcesy w szachach , powodowani frustracją po pierwszych poważnych niepowodzeniach i po pierwszych spostrzeżeniach , że oto nadchodzi młode sliniejsze pokolenie , hurtowo przerzucało się na brydża , tam szukając dowartościowania i pragnienia sukcesów potwierdzających ich wyższość nad młodością.Tak , często sukcesy osiągali , nawet niemałe ale tylko w głupich kartach i już nigdy nie wracali do szachów.Powiedz mi , co to za sukcesy?To zwykła degradacja.Kiedy przyjdzie czas , że w brydżu nie będzie już czego szukać , na co się przerzucisz?Na durnia?
Mimo , że prosiłeś o nie apelowanie , ja apeluję do Twojego rozsądku:Pozostań sobą , pozostań szachistą i Janczewskim , którego znamy z tego forum.Nie patrz na cyfry , które być może chciałbyś widzieć przy swoim nazwisku i pomyśl o cytacie , który ostatnio prezentujesz ale już bez ironii i niekoniecznie w podpisie.
Pozdrawiam
Dobrze Ci życzący estoril.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Nie Lut 24, 2008 11:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Już ze mną wszystko ok. Oczywiście masz rację, tylko, że ja do takich wniosków wolałem dojść sam, (stąd apel o nie apelowanie) no i doszedłem.
A brydż to oczywiście miał mnie koić po szachach, tylko, że bez szachów to jakoś nie potrafię. To nie była frustracja z powodu turnieju, na turniejach nie jest ze mną aż tak źle.
To raczej efekt przegrzania zwojów, z powodu nadmiernego obciążenia.
Dzięki za zainteresowanie
Akurat wczoraj liczyłem, jeżeli chodzi o zabaweczki z Convekty to jest ich 21 . Sam nie wiem jak mi się to zebrało.
A liczyłem, bo mi moja piękniejsza połowa kupiła laptopa w last friday.
No i przenosiłem wszystkie szachowe zabaweczki Convekty na nowe cacuszko, stąd przy okazji policzyłem ile tego jest.
A testament..., nie będzie testamentu
Chociaż w takowym dokumencie, podstawowym i najważniejszym biorcą (obdarowanym) zostałby niejaki "byk". Nawet nie wiesz jak on się wychylał by nie narodził się Janczewski brydżysta
Ładny zbiór.A ten laptop...Coś mi się kojarzy...Czy to przypadkiem nie z okazji okrągłej rocznicy 40 lat i 9 miesięcy
Zapytam jeszcze przy okazji czy myślałeś może o Jarnołtówku?Zbliżają się VI Mistrzostwa Polski Służb Mundurowych.Jeden z forumowiczów nosi się z zamiarem uczestnictwa ale chyba ciągle się waha.Gdyby wiedział , że zobaczy tam znajomą gębę , może by się zdecydował
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Nie Lut 24, 2008 11:07 pm, w całości zmieniany 2 razy
Ładny zbiór.A ten laptop...Coś mi się kojarzy...Czy to przypadkiem nie z okazji okrągłej rocznicy 40 lat i 9 miesięcy
Zapytam jeszcze przy okazji czy myślałeś może o Jarnołtówku?Zbliżają się VI Mistrzostwa Polski Służb Mundurowych.Jeden z forumowiczów nosi się z zamiarem uczestnictwa ale chyba ciągle się waha.Gdyby wiedział , że zobaczy tam znajomą gębę , może by się zdecydował
Na MPSM pewnie mnie nie przyjmą, bo ja mundurowy nie jestem.
Kiedyś to była tzw. przyzakładowa SP czyli Portowa Straż Pożarna, w ramach popijania wespół z Balcerowiczem stworzyły się z tego dwie spółki "lądówka" czyli "Florian" i moja firma czyli "Morska Straż Pożarniczo Ratownicza".
Mundurowy nie jestem, chociaż w mundurze, na emeryturkę też wcześniej nie mam co marzyć, chociaż praca i inne jej wady i zalety takie same jak w PSP.
Do jednej z tych wad pewnie trzeba doliczyć, że do Mistrzostw Polski Służb Mundurowych mnie nie przyjmą.
Takie życie, a i czas by trzeba było wygimnastykować
Laptop to zwykłe spełnienie marzeń(zachcianki) bez żadnych podtekstów, ot zwykła miłość
pooher napisał:
Rozumiem, że teraz gra z Krzysztofem będzie możliwa. Cieszę się z powrotu również.
Chociaż w takowym dokumencie, podstawowym i najważniejszym biorcą (obdarowanym) zostałby niejaki "byk". Nawet nie wiesz jak on się wychylał by nie narodził się Janczewski brydżysta
Krzysiu, to był zwykły egoizm. Dobrze się z Tobą gra, częsciej wygrywa niż przegrywa - stąd namawianie, żebyśmy grali dalej
No i jestem wzruszony, że pierwszym potencjalnym biorcą jestem - na nerkę tez się pisze jakby co .
Apropo. Ten Janczewski to jest nie lada figura, że się swojego tematu dochował na forum.
Teraz czekamy na ciekawostki z życia, opis dzieciństwa, plany i marzenia na przyszłość ...
Ten Janczewski to jest nie lada figura, że się swojego tematu dochował na forum.
Teraz czekamy na ciekawostki z życia, opis dzieciństwa, plany i marzenia na przyszłość ...
Zaczął od oświadczenia lustracyjnego:
Janczewski napisał:
...funkcjonariuszem nie jestem i żadnej legitymacji nie mam...
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Nie Lut 24, 2008 11:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
estoril mam prośbę. Jak możesz to tutaj, jak nie na pw, zapodaj wszystko co wiesz o tych zawodach, tzn. kiedy, jak długo, jaki mniej więcej koszt pobytu?
Okazuje się, że jesteśmy w strukturach ochrony p.poż. poruszyłem już nawet problem ewentualnej delegacji z firmy, ale wszystko jeszcze w bardzo dużych powijakach, czyli ze strony szefostwa przychylnie, jednak jeszcze bez oficjalnej zgody, no i bez zgody najważniejszej osoby na świecie, ale o tę starał się będę jeśli będzie warto
Tutaj znajdziesz wszystko.
Jeśli chciałbyś się czegoś dowiedzieć od strony wrażeń , doświadczeń itp , możesz porozmawiać z Czapą (czapajewo).Ostatnio chyba rzadko odwiedza forum ale jak pojawi się na gg , pogadam z nim.
Ostatnio zmieniony przez estoril dnia Nie Lut 24, 2008 11:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Wysłany: Sro Kwi 11, 2007 9:31 pm Temat postu: to prawda bylem tam na 1 i 2 mistrzostwach
w pierwszych mistrzostwach partie byly 30 minutowe i nie było bardzo silnej obsady poza kilkoma wyjątkami. Mająć dobrą dwójkę można było być nawet w pierwszej 10. W drugich mistrzostwach obasada byla już wieksza cos kolo 60 graczy (za pierwszym 42 chyba). No i na drugich misrzostwach 2 jka myśle dawala sznase na środek tabeli. Kolejne mistrzostwa to coraz iwecej zawodników o lepszych rankingach. Ogólnie atmosfera jest fajna - wieczorami se można pogaworzyć np z byłym mistrzem polski juniorów panem L.. Niezłe kity żenił. Niektórzy se popijają. W tym roku niestety nie moge z powodów slabej mojej formy , kosztów i rodzinnych wyjechać na mistrzostwa. Lecz cały czas ćicze ćwicze i kiedyś pewno znowu tam się zjawie. Nagrody są naprawde spore - w pierszych mistrzostwach za 1 miejsce bylo chyba nawet 2 tysiaki. Teraz 1000 ale mnóstwo innych. Przykładowo żebyś mial orientacje jakie miejsce mozesz uzyskać to w ostatnich mistrzostwach np typ co w kurniku ma 1300 zajął tam 50 miejce na 70 a inny co ma 1800 zajął w środku stawki (w turnieju na 5 minut zajął miejsce ósme).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach