1) Ciekaw jestem, czy ktokolwiek kiedyś ruszał samodzielnie takie wielochodówki-maratony i doszedł aż do samego rozwiązania?
Może nasz mistrz świata Piotr Murdzia kiedyś próbował? niewykluczone...
2) autorem wielochodówki #290 oraz tej, której podał Tpp, czyli #292 jest Ottó Titusz Bláthy (w tym miejscu podziękowania dla kolegi ChessPawn z sąsiedniego forum za uchylenie rąbka tajemnicy

)
proszę spojrzeć na informacje o autorze:
http://de.wikipedia.org/wiki/Ott%C3%B3_Titusz_Bl%C3%A1thy
http://www.geocities.com/bioelectrochemistry/blathy.html
Sam fakt, że żył w czasach, kiedy nie było mowy o współpracy z krzemowym przyjacielem, wprasował mnie w asfalt z wrażenia.
Ten człowiek to prawdziwy geniusz! Nie jestem w stanie pojąć, jakim cudem dochodził do takich perełek kompozycyjnych; jak te pomysły rodziły się w jego głowie

Masakra!
3) sądzę, że tego typu giganty i tak nikt się nie podejmie sam rozwiązać nawet przy największym wysiłku intelektualnym; nie wydaje mi się to zbyt realne nawet dla totalnego maniaka solvingu

toteż należy z miejsca zdradzić jego rozwiązanie;
rozwiązanie wielochodówki #292 w pierwszym linku oraz tutaj takzę:
http://www.berlinthema.de/Blathy1.htm
Samo prześledzenie rozwiązania to gest wytrwałości i cierpliwości ze strony czytelnika

A jest niezmiernie ciekawe, owszem !
4) wracając już do samego tematu zaprezentowanych tu wielochodówek, dodam jeszcze, że o ile w zadaniu #290 wskazać można na nielegalność pozycji (vide: białe mają wszystkie 8 pionów i dwa czarnopolowe gońce - z których jeden musiał być z promocji...), o tyle w zadaniu #292 naruszona została reguła 50 (konieczność nastąpienia co najmniej jednego bicia lub co najmniej jednego ruchu pionkiem na przestrzeni 50 posunięć obu stron), chyba tam nawet w kilku miejscach;
no, ale w końcu to kompozycja szachowa, nie zaś partia szachowa; pamiętajmy o tym
