Wysłany: Pon Mar 21, 2005 10:56 am Temat postu: Nauka szachów w weekend
Czy znacie książkę Kena Whylda pt. Nauka szachów w weekend, Wydawnictwo Wiedza i Życie, Wa-wa 1996? Kiedyś ją kupiłem, przeglądnąłem i odłozyłem na półkę. Ostatnio przez przypadek znowu wpadła mi w ręce, ale teraz mój stosunek do niej zmienił się zasadniczo. W pierwszej chwili przyszła mi do głowy myśl, że ta książka jest wręcz szkodliwa, ale wycofałem się szybko z tego twierdzenia, uważając jednakże, że absolutnie nie oddaje ducha gry szachowej. W zasadzie książka ta pokazuje podstawy gry w sensie ruchów figur, notacji, itp. Ale nie jest w stanie ukazać nic głębszego. Może na usprawiedliwienie autora pozostaje fakt, że jest to tytuł z serii Nauka...w weekend, który z definicji ma tylko z grubsza zapoznać czytelnika z podstawami danej dziedziny sportu. Takie są moje przemyślenia o tej książce, ale może są zbyt ostre. W każdym razie silnie subiektywne. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Też miałem styczność z tą książką i wcale mnie nie powaliła, nawet dla gracza zaczynającego od zera nieprzydatna. Tak samo jak kiedyś kupiłem książkę "Dokąd zmierza czarna wieża", która traktuje o niemal każdym aspekcie szachów, dużo przykładów, proste, czasami wręcz łopatologicznie przedstawione zasady, lecz niestety z błędami, czasami sporymi - np. kombinacja, w której istnieje inny wariant niż autora, tak, że to nie jest kombinacja tylko nieudolna próba, ale ogólnie fajna pozycja, jeśli komuś wystarczy niewielka ilość materiałów, ale za to w każdym aspekcie.
W zasadzie książka ta pokazuje podstawy gry w sensie ruchów figur, notacji, itp. Ale nie jest w stanie ukazać nic głębszego. Może na usprawiedliwienie autora pozostaje fakt, że jest to tytuł z serii Nauka...w weekend, który z definicji ma tylko z grubsza zapoznać czytelnika z podstawami danej dziedziny sportu. Takie są moje przemyślenia o tej książce, ale może są zbyt ostre. W każdym razie silnie subiektywne.
Podzielam Twoje zdanie. Cała seria to poroniony pomysł. Bo którą to dyscyplinę sportu można nauczyć się w tak krótkim czasie? Móc to można ale poznać ją od strony kibicowania. Ale znowu na jakim poziomie?
Tak nawet jest z ogólnie znaną piłką nożną. Kiedyś Mecz w TVP komentowali sprawozdawca D.Sz. i fachowiec Wł Lubański. W pewnym momencie D.Sz. zaczął narzekaćna jednego z zawodników co natychmiast zripostował Wł.L. wskazując na bardzo ważną rolę jaką on spełnia pokazując jego olbrzymią grę bez piłki (a sprawozdawca ma pewną wiedzę na temat swojej dyscypliny). Tak samo jest w szachach. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Ostatnio zmieniony przez tpp dnia Sro Kwi 13, 2005 2:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
Przypominają mi się analizy meczów Kasparowa z Karpowem, gdzie spotkałem komentarze całkowicie sprzeczne ze sobą. W danej partii są zamieszczone jedna pod drugiej komentarze GM, z których jeden twierdzi że np. dany ruch jest błędny, a drugi twierdzi że ten ruch jest bardzo dobry. Duża subiektywność ocen. Ale skoro zamieszczono obie sprzeczne uwagi (i to wielokrotnie), więc należy rozumieć że w pewnym sensie obie są poprawne. _________________ Im dłużej żyję, tym staję się coraz bardziej sentymentalny.
Czytałem opracowania historyczne o polskich władcach. Ciekawostką było to, że każdego opisywało przynajmniej dwu historyków. Bywały sprzeczne opinie. Jak w szachach na tę samą pozycję można spojrzeć inaczej i wyciągnąć inne wnioski. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Tak
W warcabach jest słynna już pozycja byłego mistrza świata Baba Sy. Co kilka lat analitycy podająinne rozwiązanie. A pytanie jest tak proste jak pozycja: jaki wynik partii? (dwa kamienie na środku środkowej przekątnej) _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Tak
W warcabach jest słynna już pozycja byłego mistrza świata Baba Sy. Co kilka lat analitycy podająinne rozwiązanie. A pytanie jest tak proste jak pozycja: jaki wynik partii? (dwa kamienie na środku środkowej przekątnej)
Dołączył: Oct 04, 2003 Posty: 893 Skąd: PSZCZYNA!!!
Wysłany: Sro Kwi 13, 2005 9:08 am Temat postu:
Mam tą książkę ale nie polecam jej, chyba że ktoś chce tylko nauczyć się jak poruszają się figury na szachownicy _________________ "Czego nie wiem, tego się lękam; czego się lękam, tego nienawidzę; czego nienawidzę, to chcę zniszczyć."
(Jonathan Caroll)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach