2006_08 Magazyn Szachista
SPIS TREŚCI
Od redakcji1
O tym się mówi2
Olimpiada Kobiet, Turyn 2006 (3)3
80 lat PZSzach (1926-2006) (5)14
Chessmaster - nowy program16
I liga juniorów, Szklarska Poręba 200617
MP w rozw. zadań, Serock 200618
Gra korespondencyjna - refleksje20
Mem. Bogdana Śliwy (koresp.)20
Partie komentowane22
W sędziowskim kotle (28)24
Nauka gry (31)26
MP 8-18 lat, P-30’, Częstochowa 200629
Poradnik sędziego (28)30
Prenumerata31
Rozwiązania kombinacji31
Kombinacje32
Od redakcji

Andrzej Filipowicz - Redaktor Naczelny Olimpiady kobiece mają krótszą historię od męskich, bowiem rozpoczęły się w 1957 r., a zespoły składały się zaledwie z dwóch zawodniczek i jednej rezerwowej. Dopiero w 1976 r. dodano jedną zawodniczkę (3+1), a poczynając od Drezna składy zespołów męskich i kobiecych będą ujednolicone (4+1). Dojdzie też zmiana punktacji - decydować będą punkty meczowe.

W olimpiadach męskich, które od roku 1986 noszą nazwę olimpiad otwartych, nieraz pojawiały się panie, a niektóre z nich, jak Judit Polgar i Pia Cramling były silnymi punktami zespołu. W Turynie w drużynie Kataru wystąpiła mistrzyni świata z 2001 - Chinka Zhu Chen.

Występ polskiej kobiecej drużyny był gorszy, niż oczekiwano. Wynikało to zarówno z obiektywnych przyczyn - brak kluczowej zawodniczki Moniki Soćko, jak też z nieodpowiedniego przygotowania do olimpiady Iwety Radziewicz i Jolanty Zawadzkiej. Dobra gra Marty Przeździeckiej i Joanny Majdan, które obok Jolanty Zawadzkiej debiutowały na olimpiadzie, potwierdza znany od lat fakt, że nie można z góry przyznawać miejsc w zespole olimpijskim tzw. „pewniakom“. Wszyscy zawodnicy i zawodniczki muszą walczyć o miejsca w drużynie i wykazywać się aktualnie dobrą formą, a nie bazować na wysokich rankingach i osiągnięciach z poprzednich lat.

W miesięczniku zostały zamieszczone wszystkie partie zawodniczek, wraz z uwagami dotyczącymi niektórych krytycznych momentów partii. Podobnie, jak w odniesieniu do olimpiady otwartej, Czytelnicy dostają możliwość własnej oceny olimpijskiego występu pań.

W Szklarskiej Porębie rozegrano I ligę juniorów, w której triumfowała drużyna Stilonu Gorzów. Doskonałym finiszem wyprzedziła zespoły Polonii Trade Trans Warszawa i Juvenę Hańczę Suwałki. Jest to pierwszy złoty medal zespołu, który trzykrotnie w latach 1996, 1998 i 2004 miał na swoim koncie brązowe medale. Złote zdobywał wielokrotnie w rozgrywkach seniorów i sukces juniorów wskazuje, że być może wkrótce pojawi się szansa powrotu na podium ekstraklasy seniorów.

Gra korespondencyjna budzi wiele kontrowersji z uwagi na udział komputerów, ale w gruncie rzeczy nie jest to nic nowego. Przez setki lat wielu graczy korespondencyjnych korzystało z pomocy kolegów, całych drużyn, nie mówiąc już o opracowaniach teoretycznych, analizach w książkach i biuletynach. Teraz otrzymali silniejsze narzędzie - komputer i bardzo silnie grające współczesne programy. Ale przecież ostateczną decyzję wysłania posunięcia podejmuje człowiek, który teraz nie kieruje grupą ludzi, ale ma mechanicznych podwładnych. Okazuje się, że nowe wyzwanie i nowe środki przekazywania posunięć za pomocą e-mail tylko nieznacznie zmniejszyły zainteresowanie grą na odległość.

Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny




Artykuł pochodzi ze strony Magazyn Szachista
http://www.szachista.com

Adres tego artykułu to:
http://www.szachista.com/modules.php?name=Sections&op=viewarticle&artid=94